Wywiad

Utwórzmy konsorcja

- Do kogo skierowane zostanie zaproszenie?

- Do wszystkich, których ogólnie wymieniłem. Między innym do Unii Uzdrowisk Polskich, Stowarzyszenia Gmin Uzdrowiskowych RP,  Izby Gospodarczej „Uzdrowiska Polskie”, regionalnych czy lokalnych organizacji turystycznych, hoteli, touroperatorów, władz samorządowych, przedstawicieli wiodących uzdrowisk, zarówno tych należących do skarbu państwa, jak i tych posiadających prywatnych właścicieli, i wszystkich firm, które wyróżniają się w tej dziedzinie przedsiębiorczości.

Uczestnictwo byłoby całkowicie dobrowolne. Ale jak w każdej, tak i w tej grupie powiązanej wspólnymi dążeniami, oczekiwać będziemy akceptacji idei przewodniej, jaką  jest  promocja, zwłaszcza za granicą, poza klasycznym leczeniem, bogatej i kompleksowej oferty uzdrowiskowych usług uzupełniających leczenie. Dewiza: „Zdrowie i uroda” – zwięźle oddaje jej  sens. Kierują się nią wszystkie liczące się na świecie miejscowości uzdrowiskowe, chcące przyciągnąć nie tylko kuracjuszy, ale również turystów.

- Czy polskie uzdrowiska mają szansę zostać wypromowane jako produkt narodowy?

- Przy posiadanym potencjale? Jako produkt narodowy to chyba przesada. Należy jednak działania marketingowe poprzedzić wnikliwą analizą porównawczą międzynarodowego rynku usług uzdrowiskowych, ofert wellness & spa. Zdefiniować profil grupy odbiorców. Inne oczekiwania mają osoby chcące się leczyć, a inne ludzie w średnim wieku, którzy jadą „do wód” w celu podreperowania kondycji fizycznej i skorygowania urody, a zatem oczekujący czegoś więcej niż samo leczenie. Sporo już na ten temat wiemy. Zdaniem wielu specjalistów, najlepszy rezultat w kampanii promocyjnej za granicą  przyniosłoby skupienie się na krajach, które nie posiadają własnych uzdrowisk lub gdzie leczenie uzdrowiskowe jest bardzo drogie, na przykład w Niemczech czy Szwajcarii. W strategii marketingowej Polski regiony wskazały, jakie znaczenie ma dla nich produkt uzdrowiska, spa & wellness. Przekonamy się, jaki będzie odbiór oferty polskich uzdrowisk podczas przyszłorocznych berlińskich targów ITB. Część stoiska narodowego przeznaczymy wyłącznie na promocję tego działu usług.

- W polskich uzdrowiskach  coraz większą grupę klientów stanowią cudzoziemcy.

- Nic dziwnego, poziom usług sanatoryjnych  w wielu przypadkach nie odbiega poziomem od  oferowanych w Niemczech czy w Holandii. Obcokrajowcy coraz chętniej dla podreperowania zdrowia oddają się w ręce polskich lekarzy i rehabilitantów. Kuracjusze otoczeni zostają specjalistyczną opieką przez doskonale przygotowaną kadrę medyczną. Dla klientów z warstw mniej zamożnych lub po prostu bardziej liczących się z groszem, koronnym argumentem są kilkakrotnie niższe koszty pobytu w polskim uzdrowisku, zabiegów leczniczych, rehabilitacyjnych, upiększających. Rodzimym uzdrowiskom pomogło też wejście Polski do Unii Europejskiej. System ubezpieczeń w Zachodniej Europie stwarza możliwości refundacji części wydatków poniesionych na leczenie w Polsce. Na tym polu jesteśmy bardziej konkurencyjni cenowo od lokalnych firm, przynajmniej w segmencie leczniczym.  Na Zachodzie, na przykład w Niemczech, usługi te są droższe,  licząc w euro - trzy do czterech razy.  Ministerstwo Gospodarki także prowadzi projekt promocyjny turystyki medycznej ale bardziej nastawiony na klasyczne usługi klinik czy szpitali.

- Zwrócę też uwagę na dostrzegalną grupę rezydentów w polskich sanatoriach.

- To szersze zjawisko związane z coraz popularniejszym stylem życia europejskich emerytów. Starszym ludziom doskwiera samotność, gdy ich znajomi równolatkowie powoli odchodzą. Głównym zaś czynnikiem, który pozwala zachować seniorom dobrą formę jest motywujące życiowo towarzystwo innych ludzi. Atmosfera sanatoryjna sprzyja kontaktom i nawiązywaniu nowych znajomości. Poza tym jest się przez cały czas pod fachową opieką lekarską, jada się dobrane dietetycznie posiłki, bierze udział w zorganizowanych zajęciach pobudzających aktywność fizyczną i umysłową. Popyt stymuluje podaż w każdej dziedzinie, w tej również. W wielu krajach powstają ośrodki, coś na kształt rezydencji dla osób w podeszłym wieku. Spędzają one w nich schyłek życia, w życzliwej atmosferze, ciesząc się pełną opieką i zajęciami pomagającymi zachować dobrą kondycję. Być może w Polsce ten segment usług również ma przyszłość, a uzdrowiska byłyby najtrafniejszym miejscem ich lokalizacji. Nie rozwijam tego wątku, ponieważ mam za mało wiedzy na ten temat.

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit