Wywiad

Utwórzmy konsorcja

O promocji polskich uzdrowisk i obiektów wellnes & spa rozmawiamy z Bartłomiejem Walasem, wiceprezesem Polskiej Organizacji Turystycznej.

Aktualności Turystyczne: - W najbliższym czasie POT przystępuje do intensywnej promocji turystyki zdrowotnej.

Bartłomiej Walas: - Przez najbliższe dwa lata, Polska Organizacja Turystyczna - zgodnie z „Marketingową strategią Polski w sektorze turystyki...”  -  koncentrować się będzie w podejmowanych działaniach promocyjnych na turystyce uzdrowiskowej oraz wellness & spa. Co więcej, dołożymy starań, aby przekonać wszystkie instytucje podejmujące w tym okresie działania promocyjne, aby ogniskowały ich tematykę na produktach tego sektora turystyki.  Proszę nie interpretować tej zapowiedzi w kategoriach zmiany priorytetów. Dokonujemy planowego przesunięcia punktu ciężkości. Zgodnie z harmonogramem, w rytmie dwuletnim. Generalnie kontynuujemy zaś to, co od dawna jest w toku, co wiąże się z produktem wizerunkowym kraju, czyli turystyką miejską i kulturową. Wyciągamy wnioski, wprowadzamy nowe elementy.

- Na czym miałyby one polegać?

- Na organizacyjnej integracji i daleko idącej koordynacji procesu planowania i  realizacji projektów związanych z promocją turystyki uzdrowiskowej oraz usług wellnes & spa. Pierwszym krokiem będzie skierowanie zaproszenia do potencjalnych partnerów Polskiej Organizacji Turystycznej, zawierającego propozycję utworzenia dobrowolnej platformy współpracy obejmującej  ten  obszar gospodarki turystycznej i podmioty działające w jego obrębie.

- O jaki typ  struktury chodzi?

- Końcowa  formuła pozostaje kwestią uzgodnień pomiędzy zainteresowanymi. Na pewno oparta zostanie na koncepcji klastrów, konsorcjów, grup partnerskich. Pomińmy na razie szczegóły różnic terminologicznych, przyjmując ogólnie, że ten typ powiązań sprawdza się współcześnie najlepiej. Pozwala na tworzenie sieci współpracujących ze sobą przedsiębiorstw, instytucji otoczenia biznesu, placówek naukowych, jednostek administracyjnych. W obrębie tak rozumianej struktury łatwo o przepływ potrzebnych informacji, wymianę wiedzy i doświadczeń. Sprzyja ona wprowadzaniu rozwiązań innowacyjnych. Skoordynowana współpraca ułatwia uczestnikom grupy zdobywanie nowych rynków, poszerzanie oferty, kumulowanie potencjału firm. Z korzyścią dla przedsiębiorstw jak i regionów.

- Polskie uzdrowiska, w każdym razie te renomowane, nieźle sobie radzą.  Czy więc nie odmówią?

- Takie ryzyko istnieje, choć przebieg wstępnych rozmów, jakie prowadzimy, raczej nie skłania do obaw. Wszystkie okoliczności przemawiają za konsolidacją. Trudno brnąć pod prąd ogólnych tendencji. W krajach wyżej rozwiniętych gospodarczo, ten model integracji rozwijany jest od lat. W Polsce jego znaczenie dopiero poznajemy i upowszechniamy. Niezdecydowanych należałoby raczej określić mianem -  niedoinformowanych. Poza tym, nic lepiej nie trafia do przekonania niż pieniądze z unijnej kasy. A raczej obecna filozofia ich dysponentów. Fundusze unijne od 2014 roku przyznawane będą na realizację projektów, które wymagają kooperacji wielu branż, a spodziewane efekty oddziałują na więcej niż jedną sferę społeczną. W obliczu tak racjonalnych przesłanek ekonomicznych, nawet najtwardsi sceptycy są gotowi zawiesić wątpliwości.

- Czy specyfika turystyki zdrowotnej odpowiada tym koncepcjom?

- Tak, przecież na tryby mechanizmu tego sektora gospodarki składa  się wiele branż. Lecznictwo to tylko jedna z nich. Kluczowa, ale nie dominująca. Ściśle zazębiają się z nią interesy właścicieli bazy noclegowej i obiektów wyposażonych w specjalistyczny sprzęt odnowy biologicznej, touroperatorów, którzy trudnią się sprzedażą określonych pakietów usług, firm wypełniających kuracjuszom wolny czas rozrywkami dobranymi do ich gustów i kondycji. Nie bez znaczenia są inicjatywy organizacji i stowarzyszeń działających na rzecz popularyzacji regionu, dbających o informację turystyczną. Niebagatelną rolę odgrywa  administracja samorządowa pracująca nad odpowiednim kształtowaniem wizerunku i budową marki turystyki zdrowotnej miasta czy regionu.

W naszym przypadku mówimy o powołaniu konsorcjum, którego płaszczyzną współpracy  byłoby współdziałanie przy tworzeniu i realizacji programów marketingowych, przy założeniu, że wszystkie zainteresowane strony zobowiązują się dochować dyscypliny wynikającej z uzgodnionej strategii działania, wzajemnego wsparcia, w tym finansowego.

Zastrzegam, że nie należy się spodziewać, by konsorcjum miało przyjąć postać administracyjnego tworu z jego służbowymi i biurokratycznymi atrybutami, ze składkami członkowskimi i stanowiskami (śmiech). Sednem powołania i podstawową  jego rolą powinno być stworzenie  w sposób spójny programu promocji tego typu produktu, wzajemny transfer wiedzy i umiejętności. Każdy z partnerów określiłby co może i w jakim zakresie chce finansować wspólny projekt. POT byłby partnerem takiego konsorcjum z własnym wkładem finansowym i organizacyjnym.

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit