Obrzędy są kultywowane przez mieszkańców, dumnych z ich wyjątkowości

Ukraińscy dziennikarze poznają małopolskie zwyczaje wielkanocne

Dziady z Dobrej prezentują się dziennikarzom ukraińskim … Więcej

- Dziś, w tak trudnych dla Ukrainy czasach, tematyka Wielkiej Nocy, obrzędowości i duchowej materii tego okresu, tak ważnego w życiu chrześcijan, również obrządku prawosławnego, wydaje się być jednym z niewielu tematów, jakie można zaproponować dziennikarzom turystycznym - mówi dyrektor Ośrodka POT w Kijowie, Włodzimierz Szczurek.

- To nie jest tak, że zdarzenia na Ukrainie, tragiczne losy, w tym zaginięcie kilkuset osób na Majdanie i napięte stosunki na Krymie wykluczają ruch turystyczny do Polski - podkreśla. - Większość społeczeństwa nie rezygnuje z wyjazdów turystycznych.W tej skomplikowanej sytuacji Polska jest chętniej niż kiedykolwiek wybieraną destynacją, choćby z uwagi na sympatie polityczne, na bliską odległość i dobrą komunikację – samoloty linii Wizzair codziennie latają z Katowic do Kijowa, codziennie kursuje też pociąg.

W przeddzień Niedzieli Palmowej

Piątka dziennikarzy ukraińskich w towarzystwie dyrektora Szczurka kilka dni przedświątecznego tygodnia spędziła w podróży po Małopolsce. W tym regionie ze szczególnym pietyzmem celebruje się zwyczaje wielkanocne. Ludzie, od pokoleń wrośnięci w tę ziemię, pozostają wierni tutejszym tradycjom. Obrzędy są wciąż żywe i kultywowane przez młodych, dumnych z ich wyjątkowości, ale również z tego, że są one obiektem zainteresowania przyjezdnych. Takie wydarzenia w kontekście turystyki są elementem zwiększającym atrakcyjność miejscowości i to jest wymiar czytelny dla lokalnych społeczności.
- Zorganizowaliśmy wizytę ukraińskich dziennikarzy tak, by mogli poznać przygotowania do Wielkiej Nocy „od kuchni" – mówi Kinga Węgrzyn, zajmująca się w MOT wizytami studyjnymi. - Ważne dla nas jest, żeby poznali ludzi, którzy tworzą związane z Wielkanocą wydarzenia w gorącym okresie przygotowań, przepełnionych pasją i wiarą w to, że podtrzymanie tradycji i jej obecność we współczesnym świecie ma głęboki sens.
Przylot do Małopolski nastąpił w przeddzień Niedzieli Palmowej – a to czas na widowiskowy konkurs palm wielkanocnych w Lipnicy Murowanej. Zanim dziennikarze zobaczyli na lipnickim rynku paradę sięgających 40 metrów bajecznie kolorowych palm, w sobotę spotkali się z organizatorami konkursu, którzy zaprezentowali historię, opowiedzieli o początkach, pomyśle i dzisiejszym konkursie, który znany jest daleko poza granicami kraju. W miasteczku zwiedzili słynny kościółek, perełkę Szlaku Architektury Drewnianej, wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO, oprowadzani przez księdza Zbigniewa Krasa, proboszcza Parafii p.w. Św. Andrzeja, opiekuna cennego zabytkowego obiektu.
Nieopodal Lipnicy Murowanej, w powiecie limanowskim, leży wieś Dobra. NazwaWizyta w przedszkolu to okazja … Więcej pochodzi z czasów średniowiecznych, gdy mieszkańcy przyjęli pod opiekę zmaltretowanych, pozbawionych języków jeńców tatarskich. Na pamiątkę tych wydarzeń w Dobrej, w poniedziałek wielkanocny, na mieszkańców i gości napadają „Dziady" ubrane w słomiane stroje, z futrzanymi maskami na twarzach. Wydają niezrozumiałe dźwięki, czynią wokół wiele hałasu grając na trąbkach i dopraszają się daniny w postaci jajek wkładanych do wymoszczonych słomą koszyków. Jak powstaje strój Dziada, wiedzą już nasi goście z ukraińskich mediów, bo sami brali udział w pleceniu warkoczy z wilgotnej słomy i próbowali nauczyć się naśladować dziadowe głosy naśladujące sposób porozumiewania się okaleczonych jeńców. Obejrzeli inscenizację wielkanocną przygotowaną przez dzieci z przedszkola i odbyli warsztaty bibułkarskie przy komentarzach wójta gminy Dobra Benedykta Węgrzyna i dyrektorki Gminnego Ośrodka Kultury Urszuli Pałki-Ranosz.

Drogą krzyżową

Następnym celem podróży była Lanckorona - miasteczko z klimatem, którego drewniana zabudowa i artystyczne aspiracje porównywane są do Kazimierza Dolnego nad Wisłą. Tu prezeska Lokalnej Grupy Działania „Gościniec 4 żywiołów" Renata Bukowska zaprosiła na wspólne gotowanie i degustację zupy „chrzanówki lanckorońskiej" - specjalności lokalnej związanej z okresem Wielkiej Nocy. Zwiedzanie tej części Podbabiogórza ma głęboki sens właśnie w tym okresie, gdy mieszkańcy przygotowują się do misterium odbywającego się co roku w Kalwarii Zebrzydowskiej. Tu, wokół Klasztoru Bernardynów, na ścieżkach Drogi Krzyżowej w scenerii przypominającej Golgotę, co roku odbywają sceny odgrywające sąd nad Chrystusem i ukrzyżowanie, którym towarzyszą tłumy mieszkańców, przyjezdnych i mediów z całego świata.
Podobnie droga krzyżowa przechodząca uliczkami malowniczego Tarnowa ze średniowiecznej Bazyliki przez Rynek okolony renesansowymi kamieniczkami, to wydarzenie tyleż religijne, co atrakcja dla przyjezdnych. Tarnów ma jeszcze jedną unikalną wielkanocną atrakcję, z którą zapoznał gości Marcin Pałach, dyrektor Tarnowskiego Centrum Informacji. Dorota Pacanowska, jedna z cenionych tarnowskich artystek, wykonuje ażurowe pisanki, wycinając wzory w skorupkach jajek za pomocą ... wiertarki.
Wizytę ukraińskich dziennikarzy, na koniec podróży, Dorota Pacanowska okrasiła sentencjonalną szczyptą ludowych mądrości. „Uważamy jajka za symbol Wielkanocy, ale czy nie możemy cieszyć się nimi przez cały rok? Pamiętasz, twoja mama mówiła czasem: „obchodź się z tym jak z jajkiem", „to jest delikatne jak jajko", a teraz weź do ręki to takie niby nic, coś, co jest, choć prawie go już nie ma. Poczuj w dłoni tę ciężką lekkość i przekonaj się ile w kruchości może być siły. A może zerkniesz na świat przez jeden z tych maleńkich otworków?".
Elżbieta Tomczyk-Miczka



 

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit