Vladyslav Pshychenko w Krainie Marzeń

Ta historia nie jest fikcją na potrzeby kampanii

Optymizm pomaga w osiągnięciu celu. Dyrektor kijowskiego ośrodka POT Włodzimierz Szczurek przekonał dziennikarzy ukraińskiej telewizji STB do pomysłu nakręcenia filmu w Polsce, przyjął zobowiązanie wytypowania odpowiedniego miejsca do pracy ekipy terapeutów i filmowców, dopasowania dogodnych terminów, zapewnienia środków finansowych oraz dopilnowania formalności wizowych

Przykładem, jak inspirująco działa kampania Polskiej Organizacji Turystycznej wykorzystująca najbardziej znane utwory literackie i filmowe utrzymane w konwencji baśni, jest film ukraińskiej telewizji STB. Opowiada on historię dziesięcioletniego chłopca z górniczej osady pod Donieckiem, który marzy o  rejsie pod żaglami. Marzenie się spełnia. Chłopak przeżywa swoją historię w Polsce. Film powstał we współpracy z kijowskim ośrodkiem POT.

Bywa, że życie czerpie inspirację z fantazji bajkopisarzy, innym razem na odwrót. Mali chłopcy śniący o podróżach  to  popularni  bohaterowie opowieści, ale i niejeden głośny podróżnik wyruszył w drogę wiedziony magią dziecięcych marzeń o przygodzie. Bohater tej opowieści jest postacią realną, jego historia nie została wymyślona przez żadnego ze speców od promocji, choć nie da się przecenić inspirującej roli dyrektora kijowskiego ośrodka POT. Główny wątek filmu osadzony został w scenerii Pomorza, która odgrywa znaczącą rolę w  budowaniu akcji.

Nadprogramowy kursant

Vladyslav Pshychenko, dziesięciolatek z ubogiej górniczej rodziny w Novodonets’ke, w obwodzie donieckim. Niesforny, żywiołowy, nieopanowany, ale pełen wyobraźni, dorastający w szarej przemysłowej części miasta, w otoczeniu radioaktywnych hałd, tęskni do innych wrażeń. Wieczorami ślęczy nad rysunkami. Promienne słońce, błękit wody, biel żagli. Ojczym jest górnikiem, matka gospodynią domową. Rodzice mają z synem kłopoty wychowawcze. Nie radzą sobie z popędliwym chłopakiem. Ukraińska telewizja realizuje właśnie na licencji  BBC Honey, We’re Killing the Kids, cykl o problemach z dziećmi. Zgłaszają się i oni do programu. Film kręcony jest w konwencji reality. Przedstawia zmiany, jakie zachodzą w dzieciach w trakcie terapii psychologicznej. W pierwszej wersji scenariusza ujęcia z Polski potraktowano marginalnie. Kilkusekundowe przebitki do komentarza opisującego uczucia chłopca konfrontującego swoje fantazje żeglarskie z wrażeniami, gdy pragnienie zostanie urzeczywistnione. Dyrektor ośrodka POT w Kijowie Włodzimierz Szczurek zaproponował twórcom programu rozwinięcie pierwotnego scenariusza. Czemu terapii nie przeprowadzić w realnej Krainie Marzen lasów i jezior, w trakcie obozu żeglarskiego? Potwierdzeniem właściwych jej efektów będą nabyte umiejętności. Ukraińscy dziennikarze znają Polskę. Wcześniej brali udział w wyjazdach studyjnych organizowanych przez POT. Propozycja padła więc na podatny grunt i po Organizatorzy w taki sposób dostosowali tryb dziecięcych zajęć, aby niezakłócenie biegły swoim rytmem, pomimo rozpraszającej uwagę pracy kamer, świateł reflektorów, obecności licznej ekipy technicznej. Na zdjęciu podczas porannego ustalania harmonogramu dnia uczestników obozu -  operatorzy kamer Oleksandr Shafranskyi  i Vitali Iaremenko, reżyserka  Oksana Starenka i scenarzystka Alina Barkovska (z aparatem fotograficznym)wstępnych ustaleniach została przyjęta. Rozpoczęły się żmudne przygotowania. Odpowiedzialność za stronę organizacyjną spoczęła na barkach pomysłodawcy. Dyrektor Szczurek przyjął zobowiązanie wytypowania odpowiedniego miejsca do pracy ekipy terapeutów i filmowców, dopasowania dogodnych terminów, zapewnienia środków finansowych oraz dopilnowania formalności wizowych. Zrazu szło opornie. Pora roku nie sprzyjała organizatorom. Tuż przed letnim sezonem. Popularne ośrodki żeglarskie w tym okresie nie szukają nowych klientów. W najlepszych tłok. Nie da się wcisnąć pomiędzy zaplanowane wcześniej turnusy kilkunastoosobowej grupy nietypowych uczestników. Jednak jak od każdej reguły, tak i od tej, istnieją wyjątki. Gotowość do współpracy wyrazili podharcmistrz Eryk Gapiński, zastępca komendanta Harcerskiego Centrum Edukacji Ekologicznej w Funce i Marek Gula, szef Klubu Sportowego Delfin w Gdyni. Obaj zadeklarowali przyjęcie na obóz żeglarski nadliczbowego kursanta. Ponadto w taki sposób dostosowali tryb dziecięcych zajęć, aby niezakłócenie biegły swoim rytmem, pomimo rozpraszającej uwagę pracy kamer, świateł reflektorów, obecności licznej ekipy technicznej.

Nie tylko fabuła programu telewizyjnego, ale i tło zdarzeń, atrakcje turystyczne regionu pomorskiego robią wrażenie na widzu. Harcerska baza zlokalizowana jest w Borach Tucholskich nad jeziorem Charzykowskim, jednym z bardziej znanych, dawniej pod nazwą Łukomie. Malowniczo położone, posiada cenne walory przyrodnicze. Miejscowy ekosystem przyciąga uwagę specjalistów, którzy od lat prowadzą tu wiele badań. Harcerskie centrum ma w tym również swój udział – opracowanie koncepcji utworzenia w obrębie Jeziora Charzykowskiego wodnej ścieżki dydaktycznej.

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit