Pamiątkowa tablica w Morskim Oku

Sir Hillary, tatrzański góral

Malowniczo, nastrojowo, ale nadal uroczyście. Uczestnicy uroczystości  z  kapelą  góralską z Bukowiny Tatrzańskiej

Długo zdawała się niedostępna

Systematyczne pomiary Himalajów przeprowadzono z inicjatywy angielskiego pułkownika George’a  Everesta w latach 1845-50 i stwierdzono, że Peak XV liczy 8848 m i jest najwyższy na Ziemi. Od tamtej pory ta położona na granicy Nepalu i Tybetu święta góra, zwana po tybetańsku Czomolungma, a po nepalsku Sagarmatha, przez Anglików zaś nazwana Mount Everest, zaczęła rozpalać ludzką wyobraźnię. Długo jednak  zdawała się niedostępna. Pierwsze próby jej zdobycia podjęto w latach 1921-22 a następnie 1924, lecz zakończyły się niepowodzeniem. Już pod szczytem, na wysokości ponad 8600 m zaginął wówczas George Herbert Mallory, który wcześniej - pytany przez dziennikarzy co skłania go do takiego ryzyka - wypowiedział cytowaną potem po stokroć dewizę: „Chcę się wspiąć na Mount Everest, bo tam jest”. Musiały jeszcze minąć trzy dziesięciolecia nim członkowie brytyjskiej wyprawy: Nowozelandczyk Edmund Hillary i  Szerpa z Nepalu Norgay Tenzing, 29 maja 1953 roku stanęli na najwyższym szczycie Ziemi. Za ten wyczyn 33-letni wówczas Hillary otrzymał od królowej Elżbiety II szlachectwo. Sir Edmund urodził się 20 lipca 1919 na przedmieściach Auckland w Nowej Zelandii, w rodzinie wydawcy lokalnej gazety, który później stał się znanym producentem miodu. Ukończył szkołę średnią, studiował prawo i rozpoczął pracę w pszczelarni swego ojca. Po wybuchu II wojny światowej, powołany do wojska, był nawigatorem wodnopłatowca Catalina w rejonie Wysp Salomona. Ciężko ranny wskutek wybuchu zbiornika z paliwem przeleżał wiele tygodni w szpitalu wojskowym, po czym  wrócił do ojczyzny. I do wspinaczki. Wspinaczką zainteresował się bowiem jeszcze w szkole, przez dziesięć lat zdobywając szczyty nowozelandzkich Alp Południowych. W roku 1950 wyruszył do Europy, gdzie wspinał się w Alpach austriackich i szwajcarskich. W roku 1951 razem z trzema krajanami zorganizował wyprawę w Himalaje Garwhalskie, gdzie zdobył siedem szczytów powyżej 6000 metrów. Zaowocowało to zaproszeniem do udziału w brytyjskiej wyprawie rekonesansowej w rejon Mount Everestu, podczas której odkryto południową drogę na szczyt, wykorzystaną później do jego zdobycia. Po roku wrócił w Himalaje z brytyjską ekspedycją na Cho Oyu, w kolejnym zaś roku z brytyjską wyprawą na Mount Everest, wieńcząc ją historycznym wejściem na szczyt.

W roku swego życiowego sukcesu ożenił się z Louise Mary Rose i miał z nią troje dzieci. Razem z rodziną odbył później wiele podróży w Himalaje, zaszczepiając jej swoją pasję  tak skutecznie, że jego syn Peter również zdobył Mt Everest w 1980 roku. Podczas jednej z podróży, w roku 1975, żona Louise i córka Belinda zginęły w Kathmandu, w katastrofie samolotu. Dopiero po czternastu latach od tej tragedii Sir Edmund ożenił się ponownie, z June, wdową po swoim długoletnim przyjacielu, himalaiście i polarniku Peterze Mulgrew, który zginął w katastrofie lotniczej na Antarktydzie.

Traktorem na biegun

Po zdobyciu Mt Everest, w drugiej połowie lat pięćdziesiątych obiektem zainteresowania  Sir  Edmunda Hillary’ego stała się Antarktyda. Nadzorował budowę nowozelandzkiej bazy Scotta w rejonie cieśniny Mc Murdo i kierował nowozelandzką ekspedycją, która jako pierwsza dotarła pojazdami mechanicznymi (a były to zmodyfikowane ciągniki rolnicze) na Biegun Południowy.

W latach 1961-62 powrócił w Himalaje na czele wielkiej ekspedycji, której głównym celem było przeprowadzenie na poziomie około 5800 m n.p.m. badań nad wpływem wysokości na organizm człowieka. Podczas próby wejścia bez butli tlenowych na Makalu (8471 m n.p.m.) nabawił się choroby wysokościowej. W tym czasie rozpoczął  działania mające na celu poprawę warunków życia Szerpów. Z jego inspiracji i przy finansowym wsparciu założonej przez niego Fundacji Himalajskiej powstało w tym regionie 27 szkół, 2 szpitale i 12 ośrodków zdrowia. Ponadto zalesiono Park Narodowy Sagarmatha, wybudowano wiele wodociągów, mostów i kładek, dróg i lądowisk dla samolotów. Kiedy zaś pożar strawił słynny klasztor buddyjski Tengpoche u stóp Mt Everestu, zebrał fundusze na jego szybką odbudowę. Za tę działalność, która jest zresztą kontynuowana do dziś, Nepal nadał mu swoje honorowe obywatelstwo.Podczas wizyty w Polsce Sir Hillary pomimo podeszłego wieku był wciąż w drodze, niezmordowanie z miejsca na miejsce,  ze spotkania na spotkanie.

Pasję zdobywcy Sir Edmund Hillary realizował na różne sposoby. W 1977 roku  zorganizował wyprawę na trzech łodziach motorowych od ujścia do źródeł Gangesu. W 1985 r. razem z Neilem Armstrongiem, pierwszym zdobywcą Księżyca, wylądował dwusilnikowym samolotem na Biegunie Północnym. Czy mógł być zatem ktoś bardziej godny funkcji honorowego prezydenta sławnego Explorers Club?

Honorowany najwyższymi odznaczeniami wielu krajów i doktoratami licznych uniwersytetów, był obywatelem świata, ale mieszkał niezmiennie w swoim rodzinnym Auckland. Zachował imponującą aktywność, podróżując i podejmując rozmaite wyzwania. W 2004 roku opuszczał Polskę przepełniony pozytywnymi wrażeniami, którymi dzielił się później ze swoimi słuchaczami i czytelnikami zachęcając do odwiedzenia kraju nad Wisłą.

Tłoczno pod Dachem Świata

Wiek XX był ostatnim stuleciem wielkich odkryć geograficznych na naszym ziemskim globie. Elektryzowały one światową  opinię publiczną. W 1909 r. Robert E. Peary  dotarł do Bieguna Północnego. W 1911 r. Roald Amundsen osiągnął Biegun Południowy. W 1953 r. Edmund Hillary razem z Norgayem Tenzingiem, jako pierwsi ludzie stanęli na szczycie Mount Everest. Nazwiska tych wielkich zdobywców znalazły się w podręcznikach i encyklopediach na wszystkich kontynentach. A wyczyn Edmunda Hillary otworzył wielki rozdział światowego himalaizmu. Jego postać i legenda stały  się Polakom tym bliższe, że za jego przykładem i wzorem również nasi rodacy - wśród nich Wanda Rutkiewicz, Jerzy Kukuczka, Leszek Cichy i Krzysztof Wielicki - zapisali się trwale w złotej księdze podboju najwyższych szczytów świata. Współcześnie kronika zdobywców gór stanowi imponująco opasły tom. Postęp technologiczny, zmiany kulturowe, wszechogarniająca komercjalizacja wprowadziły modę wypraw na dach świata. Rocznie kilkaset osób pnie się po stokach góry. Rekord ustanowiono w 2007 roku, w którym 350 wspinaczy asekurowanych przez 350 Szerpów podążało na wierzchołek Mt Everest. Tłok u stóp Dachu Świata skłonił rząd Nepalu do rozbudowy obozu bazowego, wyposażenie go w biura, stację meteorologiczną, służbę medyczną  i personel pomocniczy. Czy ubrany w tweedową marynarkę Edmund Hillary wyruszając z tego miejsca w drogę na szczyt, mógł przypuszczać, że jeszcze za jego życia będą się tworzyć na niej korki?

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit