Zyska gospodarka turystyczna

Przedsiębiorcy we wspólnych działaniach z POT

Na zaproszenie prezesa Polskiej Organizacji Turystycznej Rafała Szmytke i z inicjatywy Jana Korsaka, prezesa Polskiej Izby Turystyki, przewodniczącego Rady POT, ubiegłej, czwartej kadencji - do rozmów siedli ludzie, od których zależy profesjonalizm przekazu informacji dla turystów i świadczonych im usług

 

 

Tym razem było bardziej rzeczowo. Bez emocji. Może z niewielu wyjątkami, które nie miały wpływu na przebieg wydarzeń. Część problemów pozostaje. Zresztą nikt nie miał złudzeń, że zostaną rozwiązane. Ale w innych odnotowano postęp. A nawet wyznaczono kierunek działania. Na przykład, wiadomo już, że da się zdobyć więcej pieniędzy na promocję i podniesienie konkurencyjności przedsiębiorstw turystycznych.

W sali warszawskiego hotelu Sofitel, dawnej Victorii, na zaproszenie prezesa Polskiej Organizacji Turystycznej Rafała Szmytke i z inicjatywy Jana Korsaka, prezesa Polskiej Izby Turystyki, przewodniczącego Rady POT, ubiegłej, czwartej kadencji - do rozmów siedli ludzie, od których zależy profesjonalizm przekazu informacji dla turystów i świadczonych im usług. Aby podjąć dyskusję nad kluczowymi problemami dla polskiego sektora podróży, przy jednym stole obok kierownictwa POT zajęli miejsca wybitni liderzy polskiego przemysłu turystycznego, przedstawiciele polskich przedsiębiorstw turystycznych i biur podróży zrzeszonych w izbach gospodarczych, w Forum Turystyki Przyjazdowej i regionalnych organizacjach turystycznych. Obecny był również prezes Forum Regionalnych Organizacji Turystycznych Zbigniew Frączyk.

Dopasować strategię promocji z praktyką gospodarczą

To drugie tego typu spotkanie, pierwsze miało miejsce przed niespełna rokiem. Oba pokazują sens częstszych obrad. Branża turystyczna zaczyna  we własnym gronie  porozumiewać się  językiem realistów. Nie jest to proste. Dialog podejmują przedsiębiorcy na co dzień konkurujący na polskim rynku usług turystycznych, reprezentanci szesnastu regionalnych organizacji turystycznych działających według indywidualnych zasad statutowych, wreszcie POT - realizująca misję promocji Polski i polskiej turystyki za granicą. W centrum zainteresowania jest odpowiedź na pytanie: jak w sposób najwłaściwszy dopasować i zespolić strategię promocji z praktyką gospodarczą?  Szeroko rozumiana polska branża turystyczna od wielu lat dąży do integracji swych działań. Jest to proces trudny, wymagający dobrej woli i żmudnej pracy, aby w wielu spornych kwestiach osiągnąć konieczny kompromis. Nie ma jednak innej metody, by skutecznie wykorzystać potencjał i umożliwić szybszy rozwój gospodarki turystycznej w naszym kraju. Podjęta przez POT inicjatywa organizacji roboczych obrad okazała się trafna. Potwierdza to zgoda wszystkich obecnych podczas warszawskiego spotkania, by kontynuować je w przyszłości. Nawet częściej niż raz w roku. Na ich merytoryczny walor wpływa z pewnością osoba moderatora. Po raz drugi tej niełatwej roli podjął się wiceprezes POT Bartłomiej Walas, którego rzeczowość i kunszt koncyliacyjnego godzenia kontrowersji, dobrze służy zbliżeniu stanowisk, niekiedy przedmiotowo dalece od siebie odległych.

Szwankuje kanał komunikacyjny

Wynotowaliśmy kilka głównych (naszym zdaniem) wątków prowadzonych rozmów. Nawiązywały one do najbliższych planów POT wynikających z  poddanej aktualizacji Marketingowej Strategii Polski w sektorze turystyki. Trwa kampania na trzech rynkach: niemieckim, francuskim i brytyjskim. Jej marketingowa dramaturgia przekazu informacji pełna jest sugestywnych odniesień do piłkarskich mistrzostw Euro 2012. W powiązaniu z nią Convention Bureau prowadzi promocję Polski skierowaną do sfer biznesowych tych krajów. W szerszym kontekście przydatna będzie przedsiębiorcom, opracowana przez POT, analiza porównawcza efektywności rynków czy wnikliwa charakterystyka blisko trzydziestu rynków emisyjnych, uzupełniona o harmonogram wydarzeń reklamowych. Stanowi ona dobry materiał mogący pomóc w przygotowaniu trafionej oferty sprzedażowej dostosowanej do oczekiwań klientów w wybranych krajach.

Przedstawione przykłady wideoklipów, reklam prasowych i plakatów zyskały pozytywne opinie przedsiębiorców. Wszystko wskazuje na to, że równie pozytywnie wypadną podsumowania sprzedaży usług z oferty touroperatorów zagranicznych. Dane tego typu są wykorzystywane w planowaniu marketingowym. POT stara się skrupulatnie gromadzić  i uzupełniać statystyczną bazę źródłową. Kanał komunikacyjny jednak od lat szwankuje. Firmy z niechęcią dzielą się informacjami. Stawiane pytania najchętniej kwitują taktycznym milczeniem,  czasem wprost odmawiają zasłaniając się tajemnicą handlową. Słowem traktują tę materię jako drażliwą. W pewnych przypadkach ma to uzasadnienie. W innych jednak nie. Bank informacji o stanie komercjalizacji potrzebny jest wszystkim podmiotom. Szczególnie w przypadkach, gdy ocenie poddawana jest zasadność wydatków.  Zwłaszcza gdy w grę wchodzą przedsięwzięcia wspólne, jak na przykład  branżowe workshopy organizowane przy finansowym wsparciu POT.

Tym bardziej godne podkreślenia są te głosy przedsiębiorców, które padły podczas warszawskiego spotkania - twierdzące, że istnieje potrzeba wymiany i współtworzenia bazy wiedzy i sytuacji na rynku. Padały nawet propozycje systemu rekomendacji, ale nie wiadomo na razie, czy postawa taka znajdzie naśladowców. Pierwszym testem będzie podejście przedsiębiorców do przekazanej przez POT obecnym na konferencji propozycji ankiety dla polskich biur turystyki przyjazdowej.

 

 

 

 

 

 

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit