Konkurs EDEN

Prestiż zamieniony na zysk

1. Prestiz

Produkty turystyczne, nagradzane i wyróżniane podczas polskich edycji konkursu Komisji Europejskiej na Najlepsze Europejskie Destynacje Turystyczne EDEN, powinny szczycić się zyskanym prestiżem i czerpać sute profity z tytułu przywileju posługiwania się logo o międzynarodowej randze i renomie. Polska Organizacja Turystyczna, od 2009 roku koordynująca przebieg konkursu w naszym kraju, podejmuje starania, aby laureaci tworzyli sieć produktów turystycznych o silnej pozycji rynkowej, które łączy rozpoznawalna marka EDEN.

W połowie lutego, w Warszawie, przedstawiciele nagrodzonych w czterech dotychczasowych edycjach konkursu, podsumowywali efekty podejmowanych działań promujących edenowską sieć produktów turystycznych i dyskutowali plany na przyszłość. W spotkaniu prowadzonym przez Annę Księżnik, kierowniczkę sekcji ds. Promocji Produktu Turystycznego w Departamencie Współpracy Regionalnej POT uczestniczyli między innymi Anna Gremska, Miasto Turystyczne - Twierdza Przemyśl, Najlepsza Destynacja EDEN 2013; Marlena Markiewicz, Jacek Grzonkowski, Najlepsza Destynacja EDEN 2011, Zespół Zabytkowy Osady Fabrycznej w Żyrardowie, Urząd Miasta Żyrardowa; Maciej Wilczyński i Andrzej Grygoruk, Najlepsza Destynacja EDEN 2010, Dolina i Bagna Biebrzy; Izabela Engel, Najlepsza Destynacja EDEN 2009 – Rzeczpospolita Ptasia w Ujściu Warty; Karol Gutsze, reprezentujący wyróżnioną destynację w roku 2013, Bory Tucholskie; Artur Kubica z Beskidzkiej 5, wyróżnionej destynacji roku 2013, Stowarzyszenie Wspierania Inicjatyw Gospodarczych Delta Partner; Zbyszek Zbroja, „Międzyodrze - labirynty Doliny Dolnej Odry" na szlaku wodnym Berlin – Szczecin-Bałtyk, Wyróżniona Destynacja rok 2010 „Transgraniczny Klaster Turystyczny Szlak wodny Berlin – Szczecin – Bałtyk"; Lucyna Okoń, Pensjonat „Uroczysko Zaborek", nagroda internautów rok 2013 oraz destynacja wyróżniona w 2013 roku. Obowiązki gospodarzy spotkania wspólnie z Anną Księżnik, wypełniali Dorota Szulc i Wojciech Norkowski z Departamentu Współpracy Regionalnej POT.

Potencjał marki

Tytuł „Najlepszej Europejskiej Destynacji Turystycznej" przyznany w konkursie EDEN na mało znane w Europie miejsca turystyczne charakteryzujące się zrównoważonym rozwojem, cieszy się prestiżem. Ten zaś ma wartość merkantylną. Może zostać zamieniony na konkretny zysk, znaleźć odzwierciedlenie we wzroście liczby turystów w regionie i przychodach branż związanych z obsługą ruchu turystycznego. Nie dzieje się to automatycznie, i nie od ręki. Wymaga czasu i inwestycji w marketing wykorzystujący potencjał marki EDEN. Działania w tym kierunku podejmują indywidualnie sami nagrodzeni, promowana jest też sieć jako całość. W ubiegłym roku zwycięzca konkursu uczestniczył między innymi w projekcie telewizyjnym, realizowanym przez POT we współpracy z TVP S.A z cyklu „Nie ma jak Polska". Prezentacje destynacji EDEN były też częścią wielu działań promocyjnych Polskiej Organizacji Turystycznej podejmowanych w kraju i za granicą.

Rok 2014 nie wyłoni kolejnych laureatów, konkurs nie będzie organizowany. Sieć nie poszerzy się o kolejne destynacje, ale dla zdobywców nagród z lat ubiegłych powinien być to czas pracy nad wspólnymi przedsięwzięciami pozycjonującymi markę EDEN na rynku usług turystycznych. Na realizacje wspólnych projektów w 2014 roku POT uzyskał prawie 240 tys. zł środków unijnych. Na pierwszym miejscu planu figuruje punkt oczywisty dla współczesnego świata komunikującego się przede wszystkim w technologii on-line. Nowy portal, którego internetowe łamy wypełnią najświeższe, aktualne informacje o ofertach edenowskich destynacji, wydarzeniach i kalendarzu imprez. Piecze nad całością redakcyjną objął Wojciech Norkowski.Media angażowane będą zresztą na wiele sposobów w promowanie marki EDEN. Jednym z nich jest organizacja podróży studyjnych dla dziennikarzy i blogerów. Na ogół, choć nie jest to regułą, wizyty ludzi mediów w miejscach turystycznie atrakcyjnych, przynoszą plon licznych artykułów w gazetach, czasopismach, portalach, stacjach radiowych i telewizyjnych. W tym wypadku, niezależnie od aktywności dziennikarzy biorących udział w studypressach, wiadomo, że w prasie branżowej ukaże się obszerny cykl artykułów opisujący zwycięskie destynacje edenowskie. Innym sprawdzonym narzędziem marketingowym są prezentacje targowe. Część stoiska narodowego POT na międzynarodowej imprezie targowej ITB w Berlinie, zaaranżowana zostanie w barwach flagowych marki EDEN. Informatory, wydawnictwa i gadżety reklamowe znajdą się też w materiałach, które otrzymują uczestnicy eventów organizowanych przez zagraniczne ośrodki POT, spotkań i warsztatów dla touroperatorów, czy imprez z udziałem dziennikarzy.

Niekiedy trudno uwierzyć, że to się dzieje naprawdę

Na obecnym etapie budowy marki EDEN w Polsce istotne jest jednak kształcenie kadr, wymiana doświadczeń, poszerzanie wiedzy na temat specyfiki określanej ogólnikowo mianem turystyki zrównoważonej i nabywanie umiejętności, w jaki sposób owe produkty zrównoważonej turystyki w właściwy, zrozumiały i zachęcający sposób polecać potencjalnych klientom. Na tym polu jest najwięcej do zrobienia. Jak duża istnieje potrzeba szkoleń pokazały kilkugodzinne warsztaty zorganizowane w trakcie lutowego spotkania przedstawicieli sieci EDEN w Polsce poprowadzone przez Anulę Galewską, specjalizującą się między innymi w tematyce komunikacji turystyki zrównoważonej. Idee teoretyków, nawet najszczytniejsze, nie zawsze i nie od razu trafiają do przekonania ludziom, od których wymaga się wprowadzenia ich w życie. I w tym przypadku - turystyki zrównoważonej - nim rozpocznie się komunikowanie z klientami, należy nabrać umiejętności komunikowania się we własnym gronie, przełożyć fachową terminologię teorii na język codzienny. W przeciwnym razie trudno na przykład precyzyjnie „sprawdzić, jak dana destynacja wypada na tle globalnych standardów turystyki zrównoważonej poprzez przeprowadzenie auto-oceny destynacji". Wniosek. Warszawskie spotkanie unaoczniło, że niełatwo osiągnąć stan zrównoważenia pomiędzy teorią i praktyką. Spostrzeżenie potwierdza sama Anula Galewska, która podsumowując (na swojej stronie internetowej) przebieg zajęć stwierdza wprost: „Mówiąc całkiem szczerze, nie wiem na ile teoria tych warsztatów przełoży się na praktykę w destynacjach. Miałam bowiem wrażenie, że część uczestników dość sceptycznie przypatrywało się międzynarodowym standardom, jakby nie wierząc, że to się dzieje naprawdę:). Mam jednak nadzieję, że warsztaty te były kolejnym małym krokiem na drodze rozwoju i promocji turystyki zrównoważonej w Polsce." Podzielamy nadzieję Anuli Galewskiej. Wyrażony sceptycyzm wydaje się jednak nadmierny, choć zrozumiały. Wątpliwości towarzyszą wszak wszystkim dobrym wykładowcom, którzy przez całe zawodowe życie, starają się doskonalić metodykę przekazywania wiedzy słuchaczom. Uczestnicy warszawskiego spotkania potwierdzili przydatność szkoleń i wspólnie z organizatorami podjęli decyzję o wyborze tej tematyki podczas kolejnej, wrześniowej sesji, która poświęcona zostanie teorii i praktyce budowy brandu.

Jak się ma idea zrównoważonego rozwoju do turystyki

Pojęcie zrównoważonego rozwoju, ukute przez leśników w dziewiętnastym wieku i odnoszące się do zachowania proporcji pomiędzy wycinką drzew i nowymi nasadzeniami, zrobiło ogromną karierę. Służy za określenie generalnej koncepcji odnoszącej się do egzystencji życia na naszej planecie. Najogólniej można ją streścić w dwóch zdaniach. Trzymajmy w ryzach rozbuchany rozwój współczesnej cywilizacji. W przeciwnym razie zaburzona zostanie zdolność odradzania się systemu ekologicznego i zdewastowana Ziemia przestanie być domem dla przyszłych pokoleń. To chwytliwe prawo biologii zaadaptowali naukowcy, ekonomiści, politycy, kustosze zabytków, urbaniści i nie ma właściwie dziedziny, której nie dotyczyłby obecnie zrównoważony rozwój. Idea ta przeszczepiana na grunt turystyki, zrazu przyjmowała się nie bez oporów. Wykorzystywano ją rozmaicie. Na przykład w Saint-Tropez, zamożni mieszkańcy żądali ograniczenia ekspansji przemysłu turystycznego powołując się na konieczność ochrony środowiska. Natychmiast spotkali się z zarzutem, że tylko udają zwolenników ekologii, szermują hasłami ratowania krajobrazu, ale w gruncie rzeczy bronią się przed najazdem niechcianego tłumu przybyszów. Wkrótce jednak w krajach, w których gospodarka turystyczna rozwijała się najszybciej, przekonano się, że musi zostać jej narzucona dyscyplina. W Alpach austriackich i szwajcarskich bez opamiętania trzebiono lasy wytyczając dziesiątki tysięcy kilometrów tras narciarskich, wznosząc infrastrukturę wyciągów i kolejek linowych. Francuska agencja rządowa Conservatoire du Littoral, odpowiadająca za konserwację wybrzeża morskiego kraju, stwierdziła pod koniec lat 80. ubiegłego wieku, że szkody wyrządzane wybrzeżu przez urbanizację prowadzą do schyłku Riwiery Francuskiej. Zaczęto nawoływać do poczucia społecznej odpowiedzialności. Czasem posuniętej do skrajności. Poklask zdobyła nawet teza, że ludzie naprawdę uświadomieni ekologicznie, nie powinni w ogóle wyjeżdżać na wakacje. Te radykalne twierdzenia nie trafiały jednak do przekonania ogółu. Prawa ekologii szybko znalazły zastosowanie także w innych sferach życia związanych z gospodarką turystyczną. Między innymiodnoszą się do dziedzictwa kulturowego.

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit