Rozmowa z redaktor Danutą Górszczyk, współorganizatorką plebiscytu Najlepsza Stacja Narciarska Małopolski

Podpowiadamy właścicielom wyciągów, że warto inwestować w nowe urządzenia

Danuta Gorszczyk

Aktualności Turystyczne: - To szósta edycja plebiscytu, czy małopolskie stacje są nim zainteresowanie?

Danuta Gruszczyk: - Tak, jak najbardziej, od samego początku plebiscytu zainteresowanie ośrodków narciarskich, zarówno dużych jak i małych, jest ogromne. Już we wrześniu w redakcji odbieram telefony z pytaniem, czy będzie kolejna edycja konkursu. Pytają zarówno ośrodki narciarskie, pytają też miłośnicy białego szaleństwa. I tak plebiscyt z roku na rok się rozwija.

- Czy oprócz tego, że plebiscyt się rozwija, widać że rozwijają się też ośrodki narciarskie w Małopolsce?

- Postęp widoczny jest z roku na rok. Na przykład Stacja Narciarska Beskid w Spytkowicach Podhalańskich w pierwszym konkursie zdobyła wyróżnienie. Dysponowała wtedy tylko dwoma wyciągami orczykowymi. W grudniu ubiegłego roku oddano tam do użytku krzesło 4-osobowe. Nadal funkcjonuje orczyk. W kompleksie obok wyciągu jest basen. Czyli konkurs dopinguje. Takich przykładów rozwoju ośrodków mogę przytaczać bardzo dużo. Doskonały przykładem jest tutaj gmina Bukowina Tatrzańska, gdzie dosłownie jak grzyby po deszczu wyrastają nowe koleje krzesełkowe: Turnia, Rusin-Ski, Czarna Góra Koziniec, Jurgów Hawrań i oczywiście nowe obiekty i trasy narciarskie w Białce. Jeśli dodamy do tego jeszcze bukowiński Aquapark, to można powiedzieć, że wyrosło nam nowe, potężne zagłębie narciarskie.

- Zatem stacje potrafią wykorzystać plebiscyt?

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit