Wystawcy polskiego stoiska na berlińskich ITB

Mamy produkty turystyczne i pomysły na ich promocję

Katarzyna Sobierajska, wiceminister Sportu i Turystyki w treningowej łodzi wioślarskiej „płynie” ulicą Piotrkowską na stoisku Łodzi, prezentującej w ten sposób interaktywne poznanie pryncypalnej ulicy miasta

Nowoczesnością olśniła Łódź. W długiej kolejce ustawiali się chętni pragnący zaznać przyjemności interaktywnego poznania pryncypalnej ulicy miasta. Można to było uczynić zajmując miejsce w treningowym ergometrze wioślarskim. W tej umownej łodzi, używając siły własnych mięśni „płynęło” się wzdłuż ulicy Piotrkowskiej.  Do bardziej ekstremalnych przeżyć, niedostępnych co prawda zwiedzającym od zaraz, zachęcały nieruchome quady na stoisku lubuskim.  Można ich jednak dosiąść,  jeśli skusimy się na którąś z ofert sportów motorowych, w których specjalizuje się ten przygraniczny region. W klimat innego rodzaju doznań emocjonalnych po ekstremalnych zajęciach w terenie wprowadzał zespół muzyczny „Beta Jazz Band” kierowany przez Konrada Grzegrzółkę. Z kolei kulturę w wydaniu dla melomanów proponowała Opera Krakowska, choć tym razem specjaliści od marketingu tego renomowanego przybytku kultury postanowili intrygować nie dźwiękiem, lecz formą wizualną. Tak więc zapraszanie na spektakle muzyczne zakodowane zostało w upozowane choreograficznie nieme manekiny oraz w eksponatach wystawy teatralnych rekwizytów.

Z Krakowa tylko krok do Wieliczki i zupełna zamiana nastroju, czyli zaproszenie na zabiegi lecznicze do zyskujących na popularności specjalistycznych obiektów SPA wykorzystujących w terapii lecznicze właściwości wydobywanej w najsłynniejszej na świecie kopalni soli. Goście stoiska Małopolski opuszczali je wyposażeni najczęściej w wydawnictwa opisujące Szlak Muzeów.

Chcąc porównać pomysły wystawiennicze polskich regionów do inwencji stoisk regionów innych krajów wybraliśmy za przykład oryginalną prezentacją landu Brandenburgia. Zainteresowany atrakcjami tej części Niemiec zapraszany był do pomieszczenia stanowiącego wirtualnie zainscenizowany fragment lasu. Tu przysiadłszy na (autentycznej) drewnianej ławeczce mógł obejrzeć wizualną prezentację wsłuchując się w naturalne (choć cyfrowo przetworzone) odgłosy dochodzącego na codzień z brandenburskiego lasu.

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit