Wystawcy polskiego stoiska na berlińskich ITB

Mamy produkty turystyczne i pomysły na ich promocję

Na stoisku Warmii i Mazur wyobraźnię odwiedzających poruszała makieta drogi wodnej, jaką pokonują statki  przepływające Kanałem Ostródzko-Elbląskim

Świat targów kręci się na okrągło, a w nim miano najważniejszych i najbardziej prestiżowych dla przedsiębiorców turystycznych mają międzynarodowe targi berlińskie ITB. Ponad jedna trzecia wystawców i prawie 30 procent odwiedzających to goście spoza Niemiec. Tegoroczna 44. edycja targów zgromadziła w 26 halach Messe Berlin ponad 11 tys. wystawców z 187 krajów. Prawie 180 tys. osób zwiedziło przygotowaną ekspozycję. Wśród nich ponad 100 tys. to specjaliści branży turystycznej. Liczba akredytowanych dziennikarzy przekroczyła 7 tys. Relacjonowali oni przebieg  targów dla czytelników i widzów z 89 krajów.

Polskie stoisko narodowe organizowane było na ITB po raz 23. Zajmowało tradycyjnie, podobnie do lat ubiegłych, halę 15.1. o powierzchni prawie tysiąca pięciuset metrów kwadratowych. Zaproszenie Polskiej Organizacji Turystycznej do udziału w narodowym stoisku przyjęły wszystkie polskie regiony. W tym roku koszty ich prezentacji w całości lub w większej części, pokrywały środki unijne przeznaczone na kampanię wizerunkowo-produktową ITB 2010 będącą elementem realizowanego przez POT w kilkuletniej perspektywie projektu „Promujmy Polskę Razem” w ramach Działania 6.3 Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka.  Dzięki finansowej puli unijnego wsparcia w autobusach i berlińskim metrze oraz w ciągach komunikacyjnych, którymi tłumnie przemieszczali się mieszkańcy stolicy Niemiec i goście berlińskiego salonu turystycznego, pojawiły się reklamy inspirujące  do wzięcia pod uwagę przy planowaniu wolnego czasu polskiej oferty turystycznej.

Promocja produktowa

Bywalcy targowi pamiętający z lat  ubiegłych sposób jej promocji przez wystawców narodowego stoiska – w tym roku zauważyli nowość. Promocja terytorialna zastąpiona została produktową. Jest to konsekwencja przyjętego przez Polską Organizację Turystyczną modelu kampanii wizerunkowej. I tak, prezentację ogólną zdominowały imprezy związane z Rokiem Chopinowskim. Polska zapraszała na liczne festiwale i koncerty chopinowskie. Motyw produktowy stosowały regionalne organizacje turystyczne. Szczególnie starannie przygotowała materiały Wielkopolska dzieląc je na cztery grupy produktów turystycznych - turystykę kulturową, turystykę wodną, turystykę rowerową i turystykę kolejową. Wchodząc w szczegóły, turysta zainteresowany wizytą w tym regionie prosząc o informacje dotyczące na przykład najbardziej rozpoznawalnego Szlaku Piastowskiego otrzymywał komplet folderów z danymi o usytuowanych w jego pobliżu hotelach, restauracjach, propozycjach usług turystycznych i formach aktywnego wypoczynku. Na pewno zapamiętany też zostanie kulinarny dodatek, który Wielkopolska Organizacja Turystyczna wraz z Miastem Poznań wybrały na jeden z symboli kojarzonych z Poznaniem. Były nim słynne rogale marcińskie,  wypiekane pokazowo przez mistrza z poznańskiej Firmy Cukierniczej „Fawor”. Goście lubiący dogodzić podniebieniu mogli to też uczynić degustując przygotowane według regionalnych receptur potrawy serwowane  przez przedstawicieli Podkarpacia i województwa opolskiego.  Na efektownych stołach cieszyły również oko wyroby lokalnego rękodzieła. Te można było podziwiać także na stoisku dolnośląskim. Szczególne wrażenie robił tu pokaz ręcznego malowania ceramiki bolesławskiej.

Myśl historyczna we współczesnym marketingu

Do atutu, jakim jest bezpośrednia więź graniczna z zachodnim sąsiadem nawiązywało Zachodniopomorskie. Goście stoiska stąpali po wykładzinie obrazującej ponadregionalną mapę z uwidocznionymi terenami po obu stronach Odry. Niemiecki turysta mógł wykonać krótki, symboliczny krok. Będąc więc jedną stopą we wschodnim landzie drugą zaznaczał swą obecność w zachodnim Pomorzu. Opuszczając  Zachodniopomorskie turysta nie omijał stoiska Warmii i Mazur z poruszającym wyobraźnię cackiem modelarskiej architektury, czyli  makietą przedstawiającą drogę wodną, jaką pokonują statki  przepływające Kanałem Ostródzko-Elbląskim. Budowę tego odwzorowanego w miniaturze, do dziś podziwianego arcydzieła dziwiętnastowiecznej myśli technicznej, rozpoczęto w roku 1844. Według własnego projektu dzieło realizował Georg Jacob Steinke na zlecenie Fryderyka II, który zamierzał połączyć szlakiem wodnym Prusy Wschodnie z Bałtykiem. Prezentacji historycznego dokonania niemieckich konstruktorów towarzyszyło przypomnienie zwycięskiej doktryny wojennej wojsk polskiej korony. Do zaopatrzenia się w informacje o imprezach upamiętniających 600-lecie sromotnej porażki wojsk krzyżackich pod Grunwaldem zapraszali artyści wyróżniający się w tłumie  stylizowanym rynsztunkiem rycerzy króla Jagiełły.

 

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit