Wywiady

Kampania promocyjna z instrukcją obsługi

JWalas

Rozmowa z Bartłomiejem Walasem, wiceprezesem Polskiej Organizacji Turystycznej

Aktualności Turystyczne: - Panie prezesie, czy po ukończeniu szkolenia POT obejmującego tematykę obsługi ruchu turystycznego z Chin, Japonii i Indii, potrafiłbym w sposób właściwy zorganizować pobyt grupy z któregoś z tych krajów? Ze znajomością rzeczy, bez zgrzytów, nieporozumień, gaf i wpadek wynikających choćby z różnic kulturowych?

Bartłomiej Walas: - Szkolenie ukierunkowałoby pana postępowanie. Nie uczyniłoby z pana specjalisty otrzaskanego w problematyce, nie w tak krótkim czasie. Uczestnicy spędzają w sali wykładowej około ośmiu godzin. Nie zgłębiają dziedziny wiedzy. Uzupełniają o nowe elementy posiadany zasób wiadomości wynikający z wykształcenia, posiadanej praktyki zawodowej, doświadczenia w obsłudze grup zagranicznych turystów. Słuchaczy czeka dalsza edukacja. Oczywiście, o ile zechcą ją podjąć. Kończą kurs POT - krótki, treściwy, ściśle wyprofilowany – mając pełną świadomość, jakiego rodzaju kwalifikacje powinni doskonalić, aby nie pozostać w tyle. Jakich umiejętności uczyć się od podstaw, a które szlifować. Kadry turystyczne czeka trudne wyzwanie. Rośnie w Europie ruch turystyczny podróżnych z krajów azjatyckich. Zamożnych, wymagających standardu obsługi zgodnego z ich oczekiwaniami, dostosowanego do odmiennej od europejskiej kultury bycia. Fala wzrostowa przyjazdów z rejonu Azji obejmuje na razie najbardziej znane miasta i miejsca starej Unii. Próbujemy podnieść poziom zainteresowania naszym krajem wśród podróżnych z tego rejonu świata. Służy temu wykorzystująca fundusze unijne, realizowana w Chinach, Japonii i Indiach kampania POT „Lubię Polskę". Dotychczasowe kontakty z azjatyckimi touroperatorami, na przykład podczas Polsko-Chińskiego Forum Regionów, wspólnych warsztatów dla polskiej branży turystycznej i partnerów na rynku japońskim i indyjskim - potwierdzają, że zaproszenie do odwiedzenia Polski przyjmowane jest z zainteresowaniem, pada na podatny grunt. Powinniśmy spodziewać się wizyt turystów z Azji i być przygotowani do roli gościnnego gospodarza.

- Stąd szkolenia.

Tak, istota tej konkretnej kampanii polega między innymi na tym, że strumień informacji kreatorzy kierują nie tylko do odbiorców trzech wymienionych krajów, ale też czwartego. Do polskiej branży turystycznej. Organizowane konferencje, warsztaty, szkolenia, prowadzone przez ekspertów dotyczą specyfiki każdego z rynków, zakresu i spodziewanych efektów podejmowanych działań promocyjnych, stosowanych instrumentów marketingowych. Nie wchodząc w szczegóły zwrócę uwagę na jeden aspekt programu szkoleń. W ich toku pracownicy sektora turystycznego mogą wyrobić sobie pogląd, w jaki sposób, prawidłowo przygotowywać i promować produkty turystyczne uwzględniając oczekiwania klientów z Azji. Jednak równie ważne jest uzmysłowienie sobie, które produkty z istniejącej oferty nie trafiają w gust, nie mają i nie będą miały wzięcia. Nie znajdą nabywcy choćby w ich reklamę zainwestować majątek i wystawić do sprzedaży za umowną cenę pudełka zapałek. Pozbycie się iluzji to również cenna wiedza. Zresztą nam wszystkim przyda się fachowa edukacja na temat produktów turystycznych. Tym bardziej, że to z gruntu precyzyjne pojęcie rozumiane nadal bywa mgliście. Potocznie traktowane jest niczym hasło wytrych, które oznaczać może realny produkt turystyczny, ale równie dobrze użyte jako uniwersalny zamiennik atrakcji, atmosfery miejsca, usług przewodnickich, gastronomicznych, hotelarskich i tak dalej.

-Kto konkretnie bierze udział w szkoleniach?

- Odpowiem nawiązując do pierwszego pytania. Nie miałby pan szansy trafić na listę uczestników. Obowiązuje ścisłe formalne kryterium kwalifikacyjne. Do udziału w szkoleniach zapraszani są pracownicy zatrudnieni w przedsiębiorstwach turystycznych, instytucjach samorządowych i administracji regionalnej. Z dodatkowym zastrzeżeniem. Uczestnicy muszą być członkami regionalnych i lokalnych organizacji turystycznych. To wymóg procedury projektu unijnego.

- Ten warunek zawęża krąg potencjalnych uczestników.

- Istotnie. Warunek członkowska w ROT lub LOT wyeliminował na przykład sporą liczbę pracowników personelu hoteli i restauracji. Nieliczni przedsiębiorcy specjalizujący się w tych kluczowych dla ruchu turystycznego dziedzinach należą do regionalnych i lokalnych organizacji turystycznych.

- Wielu chętnych, którzy spełniali kryteria, również nie zmieściło się w limicie miejsc.

- Zainteresowanie udziałem w szkoleniach jest wysokie. W zajęciach obu edycji weźmie udział prawie trzystu słuchaczy. W sesji jesiennej, we wrześniu i październiku, spodziewamy się podobnej frekwencji. Trwają zapisy. Rozumiem rozczarowanie osób, które zbyt późno przesłały zgłoszenia, lub podobnie jak pan z przyczyn formalnych, w kursie wziąć udziału nie mogły. Pocieszę was, nie zostaliście bezpowrotnie odcięci od źródła wiedzy. Opracowywany jest skrypt zawierający esencje treści zajęć. Znajdą się w nim informacje o każdym z trzech rynków, charakterystyka podstawowych norm kulturowych, zasad komunikacji. Oczekiwania, przyzwyczajenia, obyczaje, preferencje turystów z Chin, Indii i Japonii. Rekomendacje metod promocji i sprzedaży usług turystycznych na tych rynkach. Te treści będzie można też zaczerpnąć online, z łam aktualizowanego serwisu informacyjnego. Będzie on częścią portalu internetowego POT.

- Szkolenia jako integralny element kampanii. Bardzo praktyczne podejście. Właściwie wszystkie kampanie POT powinny być realizowane według tej sprawdzonej zasady handlowej. Do każdego produktu producent dołącza instrukcję obsługi.

- Czy uważa pan, że istnieje aż tak głęboko umotywowane zapotrzebowanie na wiedzę dotyczącą na przykład krajów naszego kontynentu? Polscy touroperatorzy znają Europę od podszewki, wszystkie niuanse rynku usług mają w małym palcu. Popyt, zależności konkurencyjne, triki handlowe. Przedsiębiorcy, w każdym razie ci liczący się w tej branży, obracają się po dobrze znanym terenie. Niemniej jednak skuteczność w biznesie wymaga elastyczności, dostosowywania sposobu działania do nowych trendów, szczególnie że techniki komercjalizacji nieustannie się zmieniają. Między innymi kierując się potrzebami tego rodzaju publikujemy coroczne analizy uwarunkowań charakteryzujących wiele rynków, szczególnie tych, na których działają przedstawicielstwa POT.

- Często jednak biznesowo kręcą się w kółko.

- To prawda. Na rodzimym rynku usług turystycznym panuje tłok. Niewielkie pole manewru. Silna konkurencja, tożsame oferty, podobne produkty. By zachęcić potencjalnych klientów firmy decydują się na bolesne, coraz głębsze cięcie cen, redukcję marż. Efekt, wiadomy. Ekonomiczny i organizacyjny. Osłabienie ekonomicznej kondycji przedsiębiorstw i obniżenie poziomu świadczonych usług. Cierpi reputacja branży, traci gospodarka turystyczna. Otwarcie promocyjne na dalekie rynki toruje przedsiębiorcom drogę ku nowym obszarom, daje sposobność swobodnego rozwinięcia skrzydeł, motywuje do poszukiwania alternatywy dla ogranych, popularnych, tuzinkowych produktów turystycznych, skłania do zastępowania ich nowymi, odpowiadającymi między innymi na popyt rynku ofert niszowych.

- Otwiera szansę, ale nie wszystkim.

- Oczywiście. Tę prawdę również uświadamiają specjaliści w toku szkoleń. Studzą entuzjazm. Polsce daleko do czołówki krajów, które liczą się w grze o klientów z Azji. Z badań wynika, że najpopularniejszymi destynacjami w Europie są i pozostaną Niemcy, Francja, Wielka Brytania, Rosja, Turcja, Grecja, Szwajcaria, Włochy. Rośnie popularność Norwegii. W biurach podróży największy popyt mają tak zwane pakiety, pokonanie trasy i zwiedzanie kilku krajów. Na przykład Francja-Niemcy-Włochy; kraje Beneluxu; Skandynawia. Polska może się w takim umownym pakiecie znaleźć pod warunkiem, że dopasuje swoją ofertę do oczekiwań turystów. Weźmy choćby Chińczyków. Eksperci podzielili podróżnych z Państwa Środka na kilka grup. W żargonie badawczym nazywanych „plemionami podróżniczymi". Najliczniejsze, to tak zwani tradycjonaliści preferujący wyjazdy grupowe do najbardziej znanych miejsc, poznawanie najgłośniejszych zabytków, odwiedzanie największych centrów handlowych. To o takim plemieniu opowiadał warszawski przewodnik. Członkowie jednej z chińskich wycieczek podczas zakupów w śródmiejskich Złotych Tarasach zamęczali go pytaniami, kiedy wreszcie udadzą się do „tego dużego centrum handlowego", do którego obiecał ich zabrać? I druga pouczająca anegdota z pierwszego dnia szkoleń. Uczestniczący w nich wykładowca z Chin nakłaniany przez obecnych na sali, aby zechciał poznać walory polskiej wsi odrzekł, że je już zna. Wrócił właśnie z Opola.

- Wszystko jest kwestią porównania.

- Weźmy metody reklamy. Kluczowa dla skuteczności promocji w Chinach jest obecność w chińskim internecie. Szacuje się, że chińska populacja internetowa stanowi grubo ponad 500 milionów użytkowników i obejmuje 96 procent Chińczyków posiadających wyższe wykształcenie. Obecność to jednak nie wszystko. Konieczne jest spełnienie kilku warunków. Zawartość strony musi być w języku chińskim. Treść dedykowana Chińczykom. Odpada mechaniczne tłumaczenie strony polskiej, angielskiej, czy innej wersji językowej. Strona musi zawierać elementy ważne dla Chińczyków, na przykład chińskie restauracje. Poza tym założona musi być na chińskim serwerze i z chińską domeną, zoptymalizowaną pod chińskie wyszukiwarki oraz połączona siecią z dostawcami usług.

- W formie konkluzji. Czy pan, jako przedstawiciel turystycznej alma mater, dydaktyk, wykładowca - nie podzieliłby zdania, że poza porcją teorii, jesienną sesję szkoleń wyraźnie wzbogaciłoby wprowadzenie elementu praktyki?

- Propozycja warta rozważenia.

- Jaką ze swej strony mógłby Pan dać podpowiedź trenerom?

- Zastrzegam, że udzielam jej całkowicie niezobowiązująco. Gdybym prowadził zajęcia, poprosiłbym wybrany zespół uczestników o opracowanie szczegółowego programu pobytu grupy chińskich w Polsce. Następnie ekspert dokonałby punkt po punkcie analizy opracowania. Wskazałby właściwe tropy, wykluczył błędne. Zaproponował pomysły, podał przykłady, udzielił rad. Taka wspólna praca mogłaby wzbogacić wykłady, nawet najbardziej interesujące.

- Dziękuje za rozmowę.

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit