Czas mobilizacji, ale i dużej satysfakcji

Rozmowa w trakcie targów ITB z Janem Wawrzyniakiem, dyrektorem ośrodka Polskiej Organizacji Turystycznej w Berlinie.

- W tym roku zmienił się sposób prezentacji polskiej oferty na ITB. Na czym polegają zmiany?

Jan Wawrzyniak: - Produktowy układ stoisk pozwala na dużo łatwiejsze dotarcie do turysty zainteresowanego konkretnym tematem. Można powiedzieć, że w tym nurcie każdy znajdzie własną wyspę. Zawsze byłem zwolennikiem takiej koncepcji i od dawna sugerowałem, żeby polska oferta na naszym stoisku narodowym pokazywana była właśnie w tej formule. Wiem z doświadczenia, że turysta niemiecki jedzie nad Bałtyk i nie wie, czy jest w Zachodniopomorskim czy w Pomorskim, a młodzież na kajakach też nie dba, czy szlak wodny prowadzi przez Wielkopolskę czy przez Kujawsko-Pomorskie. Obok prezentacji produktowych prezentacje regionów nadal są mocnym punktem naszego wystąpienia. Wiemy, że regionom bardzo na tym zależy i czuje się, że jest jeszcze taki trend czy przeświadczenie, że my – region – musimy się pokazać. Wynika to z usytuowania struktur promocji turystycznej w samorządach i z zadań przez nie realizowanych. Zaletą jest to, że ustawienie regionami daje klientowi jakieś wyobrażenie o geograficznym rozmieszczeniu atrakcji turystycznych w kraju. Z drugiej strony wiele regionów ma podobne atrakcje i oferty, więc region mógłby zaistnieć wspólnie z innymi przy prezentacji produktowej. Zadowolony jestem z zagospodarowania miejsca dla Złotego Certyfikatu. Ta część stoiska to kolejne przyjazne miejsce do spotkań. Jurapark Krasiejów, który prezentuje się w sposób multimedialny i proponuje zabawę, przyciąga gości i ożywia tę część ekspozycji. Często tu zaglądają media, a goście wchodzący do pawilonu od razu trafiają na ciekawe animacje. Kiedyś, na poprzednich targach, było tu główne wejście na targi i większość odwiedzających wchodziła bezpośrednio do naszego pawilonu, Teraz, gdy to wejście jest w remoncie, znaleźliśmy się nieco na uboczu. To może spowodować nieco mniejszy ruch, ale niekoniecznie, bo Polska ma wśród gości targowych ustaloną markę, cieszymy się dobrą opinią i nasi fani od lat wiernie przychodzą do pawilonu Polski.

- Na czym polegają pakiety, które wprowadził w tym roku POT?

- W tym roku mamy pierwszy rok istnienia pakietów okołotargowych, które obejmowały cały szereg działań marketingowych. Są one wartością dodaną dla wystawców. Zaczęliśmy od stworzenia specjalnej podstrony na portalu www.polentravel pod tytułem „Polska na ITB 2015", gdzie wprowadziliśmy informacje o uczestnikach, „highlightach" ich oferty i newsach, na podstawie informacji otrzymanych z regionów. Dzięki konkursowi na facebooku na dwa tygodnie przed targami zaczęliśmy faszerować społeczność pytaniami, które z kolei pełne były informacji o tym, na co chcieliśmy skierować uwagę potencjalnych zwiedzających. Pytania – podpowiedzi wygenerowały dużo odpowiedzi postów, a nagrodami były bilety na targi na sobotę i niedzielę. Robiliśmy też dwie wysyłki specjalnych informacji – biuletynu prasowego o atrakcjach regionach, które rozesłane zostały do pięciuset dziennikarzy i redakcji turystycznych. Na portalu, na codziennym serwisie do branży wysyłanym na 30 tysięcy adresów w Niemczech raz na tydzień, w trzy wtorki przed targami ukazywał się podlinkowany wpis zapraszający na stoiska. Wśród nich jeden o Wrocławiu jako Europejskiej Stolicy Kultury

- Jakie jeszcze działania towarzyszą polskiemu wystąpieniu na ITB?

- W czasie ITB trwały też planowane działania marketingowe. Na Dworcu Głównym Berlina (Hauptbanhof ) miała miejsce emisja obrazów z motywami kampanii bajkowej miast Polski na 58. monitorach. Z kolei w metrze, w 1800. wagonikach metra na całej sieci metra w Berlinie pokazywane są filmiki. Każdy region mógł dać trzydziestosekundowy materiał, są one oglądane przez mieszkańców Berlina i przyjezdnych, a odbiorców szacuje się na około trzy miliony osób.

Na cały marzec wykupiliśmy tak zwaną „reklamę dominującą" w składach pociągów, obejmuje ona pociągi ICE, w których cała powierzchnia reklamowa jest nasza: mam na myśli pociągi jeżdżące do stacji: Wrocław, Warszawa, Gdańsk i Kraków oraz na trasach niemieckich należy do nich jeden skład Hamburg-Bazylea, jadący do Szwajcarii i drugi Berlin – Kolonia- Dusseldorf przemierza całe Niemcy. Na tych reklamach nie ma zaproszenia na ITB, są te same obrazki, co na Dworcu HBH.

Podczas targów organizujemy spotkania typu „come together", co oznacza, że zapraszamy dziennikarzy czy inne osoby opiniotwórcze od godziny siedemnastej do klubu na herbatę czy piwo i luźną rozmowę. W tym czasie jesteśmy do ich dyspozycji. To taka dodatkowa praca z mediami, która pomaga naszemu wizerunkowi. To jest dla nas fajny czas, czas mobilizacji, ale i dużej satysfakcji. Tak, targi ITB to naprawdę bardzo sympatyczny czas.

 

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit