Kampania POT: Chopin// Polska/ The Course

Gdynia, ostatni akt pasjonującego spektaklu

Wśród witających Ambasadorów Polskiej Turystyki byli między innymi Adam Szmytke, prezes POT (drugi z lewej) i wiceprezydent Gdyni Bogusław Stasiak (czwarty z prawej)

Nie, tu nie sposób było zabłądzić. Bijące w oczy afisze i postery oraz młodzieńcy w surdutach ucharakteryzowani niczym zdjęci z portretu Fryderyka Chopina,  kierowali turystów i mieszkańców Gdyni na molo południowe gdyńskiego portu. Wraz z grupą turystów niezrażonych porywistym wiatrem i deszczowymi chmurami, podążamy w niedzielne popołudnie w kierunku nabrzeża, przy którym oczekiwany jest dwumasztowy bryg pod polską banderą i żaglami Polskiej Organizacji Turystycznej, kończący europejską podróż w misji promocji Polski i polskiej turystyki w ramach kampanii „Promujmy Polskę Razem”.

Zgodnie z zapowiedzią około godziny czternastej STS „Fryderyk Chopin” ukazuje się naszym oczom. Defiluje dostojnie w eskorcie mniejszych jachtów. Młoda załoga czyniąc zadość morskiemu ceremoniałowi  wita zgromadzonych w dumnej paradzie rejowej. Wysoko ponad pokładem chłoszczący zimnem wiatr i przejmująco zacinający deszcz muszą śmiałkom dawać w kość, ale cóż to za niewygoda w porównaniu z rozgrzewającą dumą ma widok wiwatującego tłumu widzów podziwiających spod lasu parasoli ten nieczęsto widziany żeglarski spektakl. Pozwalamy sobie na tę odrobinę sytuacyjnego patosu, ponieważ przemarznięci i przemoknięci witaliśmy Fryderyka Chopina w grupce wzruszonych do łez (zmieszanych z kroplami deszczu) rodziców członków załogi, wypatrujących z radością i niepokojem, rysujących się wysoko na rejach sylwetek swoich pociech. Co tu kryć, atmosfera rodzicielskich emocji chcąc nie chcąc udzieliła się także przedstawicielowi Aktualności Turystycznych, zwłaszcza że i my mieliśmy na pokładzie sympatycznych znajomych.

Warto było nie zważając na wrześniowe kaprysy pogody...Powitanie na pokładzie żaglowca. Prezes POT Rafał Szmytke, wiceprezydent  Gdyni Bogusław Stasiak i prowadzący estradowy show na nabrzeżu Robert Leszczyński.

Przez trzy miesiące, tydzień po tygodniu na naszych łamach zamieszczaliśmy relacje z podróży żaglowca „Fryderyk Chopin” do  największych portów Europy. Przewodnią myślą, na której oparto koncepcję  kampanii promującej za granicą Polskę i walory turystyczne naszego kraju była twórczość i muzyka wielkiego kompozytora. Stanowiła ona tło do każdego z zaplanowanych działań. Ostatnim portem na trasie rejsu była Gdynia, która witała 14 września słynny bryg bogatym programem imprez pod wspólnym tytułem Wielki Finał w Gdyni - Chopin Polska The Course™, przygotowanym przez Polską Organizacją Turystyczną we współpracy z miastem Gdynia. Warto było nie zważając na wrześniowe kaprysy pogody, wziąć udział w wydarzeniach dających obraz atrakcji, które towarzyszyły pobytowi żaglowca w dziewiętnastu największych europejskich portach siedmiu krajów. Prolog długiego ciągu zdarzeń miał miejsce już w czwartek. Tego dnia można było ruszyć przez miasto kulinarnym szlakiem i raczyć się potrawami kuchni świata, z których dumni są tutejsi restauratorzy. Przy czym rachunki za smakowite dania były w ten weekend niższe od obowiązujących na co dzień. Od soboty kolorowo i muzycznie prezentował się plac Grunwaldzki. W jego obrębie ustawiono czternaście fortepianów, które pokrywali fantazyjnymi malowidłami zawodowi artyści, jak i amatorzy radzący sobie z pędzlem. Z wysokości sceny nad pracą twórczą czuwał przebrany w strój z epoki Rafał Ostrowski, aktor Teatru Muzycznego w Gdyni oraz młodzi ludzie bliźniaczo wcielający się w postać Fryderyka Chopina. Na placu Grunwaldzkim i  w innych punktach miasta rozbrzmiewała muzyka z repertuaru chopinowskiego. Głównym miejscem, które gromadziło najliczniejsze rzesze zainteresowanych  było - rzecz zrozumiała - otoczenie żaglowca, który służył za aranżacyjny element głównej sceny na molo południowym. Na jej deskach w długim korowodzie prezentowały się zespoły muzyczne w repertuarze inspirowanym twórczością Chopina. Gwiazdą artystycznego wieczoru była Justyna Steczkowska. Estradowy kunszt tej niezwykłej wokalistki widzowie podziwiali już po zmroku, podobnie jak zapierające dech popisowy taniec na rejach grupy akrobatyczno-tanecznej „Ocelot”.

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit