Otwarcie kolejnych punktów Małopolskiego Systemu Informacji Turystycznej

Zgoda, zgoda - a wtedy Unia sporo grosza doda

Trzy nowe punkty „it” otworzył Stanisław Sorys, członek zarządu województwa małopolskiego, przekazując do nich symbolicznie klucze przedstawicielom samorządów lokalnych / fot.: Marek Perzyński

Nawet lokalne antagonizmy poszły na bok, gdy zaczęto budować Małopolski System Informacji Turystycznej. Prawdą więc jest, że jego realizacja to nie tylko sukces organizacyjny samorządu województwa małopolskiego, ale też mentalny. 25 listopada otwarto trzy kolejne punkty „it”: w Białce Tatrzańskiej, Witowie i Białym Dunajcu.

Św. Jan Nepomucen stojący przy drodze w Chochołowie mieszkańcom Czarnego Dunajca demonstracyjnie pokazuje plecy (górale określają to dosadniej), a jednak i te społeczności przystąpiły do projektu, w wyniku którego powstał system obejmujący punkty „it” w 25 gminach całej Małopolski. Zatrudnionym w nich pracownikom zafundowano wizyty studyjne, ubrano w jednolite stroje i dano takie instrumenty, jak nowocześnie wyposażone biura, materiały na dobrym poziomie informacyjnym i edytorskim, wolny dostęp do internetu także dla turystów. Pracownicy „it” nie są więc zieloni, choć tej barwy stroje noszą. W tym przypadku zieleń ma się kojarzyć z nadzieją i zielonym światłem dla turystyki, o czym się często i gęsto mówi. Z realizacją jednak bywa różnie.

Informacja turystyczna jako marka

Punkty „it” w ramach systemu w Małopolsce kuleć nie powinny, choćby dzięki zapowiedzi ich certyfikacji. Nie ma innego sposobu, żeby z Małopolskiego Systemu Informacji Turystycznej stworzyć markę.

- Wreszcie wypracowano przestrzeń porozumienia, dzięki czemu organizowane na Podhalu imprezy nie kolidują ze sobą terminowo - mówił podczas uroczystości otwarcia trzech punktów „it”, 25 listopada, Stanisław Sorys, członek zarządu województwa małopolskiego. Wspomniał o rozproszonej energii, którą teraz udało się skumulować dla wspólnego pożytku.

„Zgoda, zgoda,  a Bóg wtedy rękę poda”, chciałoby się powtórzyć za Fredrą. Ale mentalność trudniej przeorać niż skiby na góralskich poletkach. Św. Jan Nepomucen w Chochołowie nieprzypadkowo pokazuje plecy Czarnemu Dunajcowi, stojąc bokiem do drogi, a nie na wprost. Wśród żołnierzy austriackich, którzy tłumili powstanie chochołowskie, byli czarnodunajczanie, opowiada turystom i dziennikarzom przewodnik z Chochołowa. I święty odwróciłby się od takich sąsiadów, uznali górale z Chochołowa, co tłumaczy zaangażowanie świętego w spór. Słucha się tego z uśmiechem, ale nie do śmiechu jest inicjatorom i realizatorom takich projektów jak Małopolski System Informacji Turystycznej, który zakłada jedność, zaufanie do wszystkich partnerów, wkład własny i unifikację wizualizacji. Wiara w powodzenie, konsekwentne działanie i siła przekonywania pracowników małopolskiego urzędu marszałkowskiego okazały się jednak tak wielkie, jak Giewont. Małopolskiego Systemu Informacji Turystycznej będą z pewnością zazdrościć w innych województwach.

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit