Uwaga, tu kręcono „Pana Wołodyjowskiego”

Wielokulturowość i konie

- O okolicach Białego Boru w powiecie szczecineckim mówią niekiedy „Drugie Mazury, tylko nie odkryte...”. Ponad 50 proc. powierzchni gminy zajmują lasy, a jeziora i rzeki i pagórki z najwyższą „górą” Rozwaliny (241 m n.p.m.), są silnym magnesem dla turystów – mówi Jadwiga Chrońska, księgowa Miejsko-Gminnego Domu Kultury, który prowadzi punkt informacji turystycznej.

W Domu Kultury wszyscy są dobrze zorientowani w sprawach turystyki, a w sezonie pełnione są dyżury w punkcie „it”. J. Chrońska mówi o sobie, że jest entuzjastką miasta, w którym się urodziła. - Znam każdy tutejszy zakątek, zresztą – pracując uprzednio na poczcie – często udzielałam informacji turystom. Teraz mamy wreszcie punkt „it”. Jako mieszkanka miasta, także jako księgowa, uważam, że informacja turystyczna jest wprost niezbędna, gdyż przysparza miastu i gminie nowych turystów. Kto chce, może znaleźć pracę przy obsłudze gości.
Punkt „it”, którego opiekunem jest Marcin Dallig, dyrektor Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury, dysponuje aktualnymi folderami, broszurami informacyjnymi i mapami, obejmującymi nie tylko teren gminy, ale także powiatu szczecineckiego. Dziennie pojawia się w nim średnio dwadzieścia osób. Są to zarówno mieszkańcy ośrodków wczasowych, jak też przejezdni - amatorzy kąpieli, sportów wodnych, rowerzyści, wędkarze, zbieracze grzybów i owoców leśnych. Zawsze potrafimy znaleźć wolne miejsce noclegowe dla gości, wskazać tańsze obiekty noclegowe (te położone nieco dalej od plaży), także te przystosowane do przyjęcia osób niepełnosprawnych.
Biały Bór słynie przede wszystkim z koni (mistrzostwa jeździeckie Europy we wrześniu).
Działa tu Stado Ogierów Skarbu Państwa oraz stadniny prywatne. Unikalne jest tutejsze Technikum Hodowli Koni. Ale to nie wszystko. Dorocznie organizowane są imprezy dla amatorów kajakarstwa wyczynowego i spływy kajakowe. Czynne są też - pełnowymiarowa hala sportowa, kort tenisowy i stadion piłkarski.
- Kolejnym atutem naszego miasta jest wielokulturowość - mówi J. Chrońska, zapraszając na imprezy folklorystyczne z udziałem zespołu złożonego z przedstawicielu narodowości ukraińskiej, licznie reprezentowanej na tym terenie. Na uwagę pasjonatów historii II wojny światowej zasługuje też unikalna sieć kilkudziesięciu poniemieckich bunkrów Wału Pomorskiego.
Tegoroczny sezon turystyczny należy w opinii rozmówczyni zaliczyć do udanych.
Jan Paweł Piotrowski

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit