50 lat polskiego systemu informacji turystycznej

Potrzeba twórczej kontynuacji

Dzieje polskiego systemu informacji turystycznej, bodaj jednego z najstarszych, a z pewnością najbardziej kompleksowego w świecie, były odzwierciedleniem zmieniających się tendencji życia społecznego i gospodarczego, w tym tendencji turystyki.

Gdy w 1963 r., powstawał ów system, Polska miała już w tej dziedzinie spore doświadczenia. Swoistym posagiem, który otrzymali twórcy systemu od poprzedników, były inicjatywy Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego (PTK), które już w 1914 r. rozpoczęło prace nad wykreowaniem – „bazy danych niezbędnych dla turystyki” (według dzisiejszego nazewnictwa). Następca PTK, Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze (PTTK) podjęło po 1950 r. trud tworzenia pracowni i poradni krajoznawczych, a potem inwentaryzacji krajoznawczej. Już wcześniej, w latach 30. XX stulecia w miastach i regionach zaczęły powstawać lokalne związki propagandy turystycznej, których zadaniem było m.in. prowadzenie punktów informacyjnych. Jednak aż do 1963 r. wszystkie te placówki działały w swoistej izolacji, brakowało inspiracji do tak potrzebnego ich współdziałania.

Oceniając przeszłość trzeba pamiętać o ówczesnych  realiach

Pięćdziesiąt lat funkcjonowania systemu informacji turystycznej („it”)  to okazja do podsumowań, ferowania ocen, wytyczania kierunków dalszej pracy. Dziś mówimy przede wszystkim o kontynuacjach, gdyż (poza nielicznymi wyjątkami) nikt nie skłania się raczej do dyskusji i rodzących się wątpliwości, co do racji funkcjonowania tegoż systemu. Warto studiować historię, także dzieje informacji turystycznej, i to nie tylko z uwagi na potrzebę udokumentowania dawniejszych inicjatyw i docenienia ich autorów. Oceniając dawniejsze działania, trzeba mieć jednak zawsze na uwadze zmieniające się uwarunkowania, w których przyszło funkcjonować poprzednikom. A te przecież nie zawsze były najłatwiejsze. Obowiązywały reguły gospodarki nakazowo-rozdzielczej, którym musiała sprostać turystyka i tylko dzięki inwencji i zaangażowaniu jej kreatorów udawało się  pokonywać bariery. Były to bariery wynikające z biurokracji, a oficjalne deklaracje wsparcia systemu przez odpowiednie władze szły w parze z ich decyzjami i czynami. Nader częste reorganizacje turystyki, a więc także zmiany w swoistej filozofii pojmowania misji systemu „it”, w wielu przypadkach nie sprzyjały rozwojowi systemu „it”, powodując jego okresowy regres, zaprzepaszczenie dorobku, utratę kadry, a także rozproszenie majątku trwałego centrów „it” i odbieranie lokali informacji turystycznej.

Były też bariery techniczne: nie było takich urządzeń, jak komputery (nie mówiąc już o internecie), sprawnych połączeń telefonicznych. Aż do lat 90. XX w. głównym narzędziem informacji turystycznej było słowo drukowane. A trzeba dodać, że funkcjonowała cenzura, papier był reglamentowany, a nieliczne drukarnie były nadmiernie obciążone, co powodowało, że cykl druku bywał bardzo długi.

W minionym okresie, mimo wielu trudności udało się m.in.:

* Zbudować sieć ośrodków, centrów i punktów „it” oraz określić zasady ich współdziałania.

* Stworzyć zręby  ogólnopolskiej bazy danych systemu „it”, początkowo w formie katalogów i serwisów drukowanych, a potem w formie bazy elektronicznej

* Wydawać wysokonakładowe foldery i informatory dla uczestników turystyki krajowej i zagranicznej turystyki przyjazdowej, a także filmy promujące Polskę

* Zaopatrywać centra „it” w kraju i polskie ośrodki informacyjne za granicą w materiały informacyjne

* Opublikować wydawnictwa niezbędne do udzielania informacji turystycznej, np. Katalog „Baza wczasowa w Polsce”, seria 49 wojewódzkich Katalogów Informacji Użytkowej

* Usytuować w wielu miejscowościach tablice informacyjne z mapami regionów i planami miast

* Inspirować i uczestniczyć w organizacji różnych konkursów, np. „Srebrna Patelnia”, „Kos”, „Przebiśnieg”, a także przedsięwzięć promocyjnych, np. Polonijnych Spotkań Turystycznych

* Rozwijać współpracę z prasą, radiem i telewizją.

Jaką jest dzisiaj informacja turystyczna

W gospodarce rynkowej nie ma możliwości funkcjonowania jednolitego scentralizowanego i zhierarchizowanego systemu „it” opartego o: centralę,  jednostki wojewódzkie, powiatowe. Taką strukturę próbowano, z różnymi skutkami, wdrażać w minionych latach. Funkcję centrali „it” pełni obecnie Polska Organizacja Turystyczna, nie będąca jednak wobec tegoż systemu jednostką nadrzędną. Podobną rolę na poziomach regionalnych powinny pełnić ROT-y i LOT-y.

POT proponuje dobrowolną realizację wspólnie wypracowywanych standardów, obejmujących np.: zakres baz danych ogólnokrajowej platformy internetowej, certyfikację i oznakowanie placówek „it”, działania inspiracyjne i koordynujące. Tylko wykształcona świadomość funkcjonowania w obrębie systemu „it”, atrakcyjność propozycji wypracowywanych przy udziale Forum Informacji Turystycznej, w konsultacjach z organizacjami turystycznymi, może rokować, że współpraca ta zostanie podjęta, będzie miała charakter stały i zaowocuje wielostronnymi korzyściami.

W dobie coraz popularniejszej informacji internetowej, infokiosków, informacji mobilnej zmienia się rola centrów informacji turystycznej, które bywają nazywane placówkami tradycyjnymi. Dotychczasowi informatorzy turystyczni pełnią funkcję doradców turystycznych, natomiast odwiedzający przekazujący często pracownikom „it” swoje oceny, uwagi i sugestie stają się prosumentami, czyli potencjalnymi współtwórcami i recenzentami produktu turystycznego i form jego promocji.

Czy dzisiejszy system „it” jest ostatecznie ukształtowany i zasługuje w pełni na miano systemu? Pomijając nie zawsze dobrze rokujące długie spory dotyczące terminologii, należy jednoznacznie stwierdzić, że… system ten nie będzie nigdy do końca ukształtowany, z uwagi na systematycznie pojawiające się nowe technologie, nowe kategorie atrakcji turystycznych, mody i zmieniające się oczekiwania. Jeśli ktoś twierdzi, że w zakresie kreowania i promocji turystyki uczynił już wszystko i teraz czas na zasłużony odpoczynek, ten się myli i wskazuje na swoją niekompetencję.

Zalecenia i przestrogi

Z opinii wielu osób wynika, że płynność kadr informacji turystycznej, zmiany decydentów (powstające m.in. w efekcie wyborów samorządowych), jak też konieczność nadążania za szybkim tempem zmian obejmujących także turystykę, wymusza nie tylko doskonalenie narzędzi pracy, ale przede wszystkim intensyfikowanie działań zmierzających do jeszcze bardziej efektywnej promocji.

Niezbędne są systematyczne szkolenia, doskonalące i aktualizujące wiedzę, ale także dobrze służące dialogowi pomiędzy kreatorami i użytkownikami systemu.  Potrzebna jest więc jak największa świadomość wobec roli i funkcji systemu „it”. Aby taką świadomość budować, lub nawet tylko utrwalać, potrzebna jest profesjonalna promocja informacji turystycznej, zarówno wśród potencjalnych dostawców, jak też i odbiorców informacji turystycznej, kadry systemu „it”, a także decydentów lokalnych, od których zależy pozycja i kondycja jednostek systemu.

Nakazem przyszłych lat jest kontynuacja działań systemu „it” i stała troska o jakość podejmowanych inicjatyw, kompletność baz danych, profesjonalną obsługę, trafną lokalizację centrów i punktów „it” itd. Niezbędne jest wykorzystywanie nowych technologii, ale jednocześnie sięganie do dorobku poprzedników, po uwzględnieniu oczywistej konieczności dostosowywania się do nowych wyzwań.

Cennym kapitałem jest wiedza pozyskiwana przez kreatorów systemu „it” od odwiedzających. Badania nad preferencjami ze strony odwiedzających centra „it” będą mogły być wykorzystywane w praktyce, gdy będą one wieloletnie i prowadzone według jednolitych standardów. Dotychczasowa różnorodność form i metodologii tych badań obniża wartość ich efektów. Rodzi się też przestroga przed nieprzemyślanymi decyzjami merytorycznymi, organizacyjnymi i kadrowymi, które powodowały kiedyś, że w ciągu tylko jednego dziesięciolecia kilkakrotnie zmieniano struktury organizacyjne jednostek „it”, rozpraszając dorobek i kadry, powodując koszty nie tylko po stronie decydentów, ale po stronie całej turystyki i interesów kraju. Brak konsekwentnej, płynnej polityki turystycznej (także wobec systemu „it”) na poziomie lokalnym może powodować osłabienie, a nawet zaprzepaszczenie wielu inicjatyw i utratę turystów.

Złota Księga Polskiej Informacji Turystycznej

To tylko niektóre z wniosków, które zgłoszono podczas ogólnopolskiej konferencji naukowo-branżowej „50 lat polskiego systemu informacji turystycznej – przeszłość przyszłości” zorganizowanej 23 października 2013 r. przez ALMAMER Szkołę Wyższą i Stowarzyszenie Wspierania Rozwoju Turystyki przy udziale Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz Polskiej Organizacji Turystycznej. Uczestnikami konferencji w siedzibie ALMAMER Szkoły Wyższej byli przedstawiciele: centrów informacji turystycznej, regionalnych i lokalnych organizacji turystycznych, samorządów terytorialnych, organizacji społecznych (wśród nich z PTTK), Międzynarodowych Targów Polska,  a także liczne grono pracowników naukowych uczelni i instytutów naukowych. W konferencji uczestniczyli m.in. Katarzyna Sobierajska, podsekretarz stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki i dr Elżbieta Wąsowicz-Zaborek, wiceprezes Polskiej Organizacji Turystycznej. Trwałym efektem konferencji będzie monografia pt. Złota Księga Polskiej Informacji Turystycznej, która stanie się nie tylko dokumentem historycznym, ale przede wszystkim źródłem inspiracji dla następców, poprzez wskazywanie dobrych praktyk podejmowanych w obrębie systemu informacji turystycznej, zarówno w dawniejszych, jak i w obecnych czasach.

dr Jan Paweł Piotrowski

inicjator konferencji

ALMAMER Szkoła Wyższa

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit