Polemiki

Jeszcze o informacji turystycznej

Cieszę się, że zacny redaktor Jan Wysokiński przypomniał problem polskiego systemu informacji turystycznej z okazji nadchodzącego 50-lecia tegoż systemu. Obaj, przez blisko 40 lat mieliśmy do czynienia z problematyką informacji turystycznej nie tylko od święta, wspierając różnymi sposobami jej rozwój, będąc jednocześnie świadkami jej wzlotów i upadków.

Na głębsze refleksje historyczne z pewnością przyjdzie właściwsza pora w okresie bliższym jubileuszowi. Tutaj jednak wypada zatrzymać się nad celowością takich refleksji, które warto snuć także w powszednim dniu. Dlaczego? Poszanowanie przeszłości jest dowodem kultury i tego chyba nikt nie zamierza kwestionować. Refleksje historyczne mają też wymiar praktyczny.

Kosztowne odkrywanie Ameryki po raz wtóry

Oczywiście, można odrzucać dorobek poprzedników, ale trzeba to czynić świadomie. Życie wskazuje, że (nie tylko w odniesieniu do informacji turystycznej i turystyki w ogóle), dorobek ten bywa odrzucany, a czyniący to nie zapoznają się z nim w ogóle, by ponownie - niekiedy dużym kosztem -  „odkrywać Amerykę”.

System „it”, utworzony w latach 60. XX w. rozwijał się w bardzo zróżnicowanych uwarunkowaniach kolejnych dekad, a jego problemem były ustawiczne reorganizacje. Szereg doświadczeń z tamtych lat nie przystaje do dzisiejszej rzeczywistości, ale niektóre, być może po niezbędnych modyfikacjach, tak… Dlatego warto je poznać.

Co było siłą systemu „it” lat 60. XX w. i lat późniejszych? Była nią, mimo wspomnianych reorganizacji, względna stabilność systematycznie dokształcanych kadr, w pełni identyfikujących się z turystyką. Mimo trudności technicznych (nie było internetu, telefonów kierunkowych, faksów, brakowało papieru i „mocy produkcyjnych” w nielicznych drukarniach) wspólnym wysiłkiem ogniw całego systemu „it” zbudowano najlepszą chyba dotąd bazę informacyjną – katalogi informacji użytkowej wszystkich ówczesnych 49 województw, a także wydawano tematyczne serwisy informacyjne. Późniejsze wysiłki w tym zakresie (np. Infotur) nie przyniosły spodziewanych efektów, może i dlatego, że brakowało stabilności kadrowej i organizacyjnej „it” w województwach, a także stale rodziły się nowe koncepcje. Ciągle pracowano od podstaw, odbudowując to, co było już zbudowane.

Centralizacja i decentralizacja

W opinii późniejszych recenzentów słabością była przez wiele lat centralizacja systemu „it”, który przecież musiał dostosowywać się do skomplikowanych uwarunkowań zewnętrznych. Jednak np. w latach 1982-1990, gdy system ten był formalnie najbardziej scentralizowany (Centralny Ośrodek Informacji Turystycznej i jego oddziały terenowe), zabiegano o to, by plany pracy terenowych oddziałów COIT nie były przysyłane „w teczce” z Warszawy, a rodziły się w regionach, natomiast ogólnopolski plan pracy COIT był efektem sondowania opinii jednostek terenowych.

W nowych uwarunkowaniach gospodarki rynkowej po 1989 r. coraz bardziej oczywistym stawał się fakt niemożliwości utrzymania scentralizowanego systemu informacji turystycznej. Wraz z przekazaniem zadań związanych z informacją turystyczną samorządom, pojawił się problem braku świadomości niektórych nowych władz lokalnych wobec celowości funkcjonowania „it”. Może nawet gorszym zjawiskiem od braku tej świadomości stawało się przeświadczenie wielu lokalnych decydentów o tym, że skoro zdecydowali się oni na tworzenie i utrzymywanie lokalnych centrów „it”, to nie potrzebowali żadnych wskazań zewnętrznych i wspólnych standardów, które poczytywali za próbę ingerencji w ich autonomię.

W latach 90. XX w. powstawały liczne ogniwa „it”, posługujące się własnymi programami, brakowało tak potrzebnej współpracy. Celowość funkcjonowania systemu dostrzegali tylko niektórzy. Co mogło spajać jednostki „it” działające w różnych strukturach organizacyjnych, poległe urzędom miast i gmin, domom, kultury, ośrodkom sportu i rekreacji, stowarzyszeniom? Nie było mowy o bezpośredniej podległości tych jednostek centrali, a postulowanie tej podległości było nierealne i niezasadne. Przeświadczenie o konieczności funkcjonowania w jednym systemie zrodziło nowe koncepcje. Spoiwem tych jednostek miały być dobrowolnie przyjmowane standardy i wspólna budowa ogólnopolskiej bazy danych informacji turystycznej.

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit