Kiosk internetowy w roli szczególnej

Infomat – całodobowy sufler Festiwalu Moniuszkowskiego

Burmistrz Czesław Kręcichwost zmienił oblicze Festiwalu Moniuszkowskiego w Kudowie-Zdroju, dzięki czemu Moniuszką żyje teraz całe miasto. Dzięki jego zabiegom Kudowa otrzymała infomat/ fot.: Marek Perzyński

Za pasem 51. Festiwal Moniuszkowski w Kudowie-Zdroju (21-24 sierpnia). Brak miejsc w hotelach i pensjonatach, pełne restauracje, falujący tłum na deptaku – Moniuszko jest oblegany. I oblegany jest punkt informacji turystycznej. Na szczęście – dla obsługi punktu it, melomanów i kuracjuszy – Kudowa-Zdrój należy do tych miejsc na Dolnym Śląsku, które otrzymały infomat z puli Polskiej Organizacji Turystycznej za pośrednictwem Dolnośląskiej Organizacji Turystycznej. Podczas festiwalu to sufler, który podpowiada przez cała dobę, jak się w gorącym okresie festiwalowym po kurorcie i jego okolicy poruszać.

Bo poza koncertami jest naprawdę co zobaczyć. Miejscem szczególnym jest muzeum zabawek. Dorosłych przenosi choć na chwilę w beztroski czas dzieciństwa, a dzieci – w czasy, gdy ich rodzice mieli tyle lat, co oni. Są tutaj zabawki z całego świata. Kudowskie muzeum ma już filię – w Krynicy-Zdroju. Nie tylko to łączy Kudowę z Krynicą. Oba uzdrowiska słyną z festiwali. Kudowa ma Moniuszkę, a Krynica – Kiepurę. W obu miastach w czasie festiwalu konia z rzędem temu, kto znajdzie z marszu miejsce noclegowe. Rok temu Stanisław Rybarczyk, dyrektor artystyczny festiwalu kudowskiego, doświadczył tego na własnej skórze. Codziennie przenosił się z pensjonatu do pensjonatu. Tylko tak dało się wygospodarować choć jedno miejsce. W ten sposób stał się ekspertem od turystyki kulturowej. Dla tych, którzy nie lubią przeprowadzek, jest tylko jedna rada – wcześniejsza rezerwacja.

Ważną figurą festiwalu jest Czesław Kręcichwost, burmistrz Kudowy-Zdroju. To prezes Moniuszkowskiego Towarzystwa Kulturalnego w Kudowie-Zdroju i zarazem aktywny delegat miasta, którym kieruje, w Dolnośląskiej Organizacji Turystycznej. Zapytany przez nas, jak udało się mu zdobyć infomat do punktu „it” (bo chętnych było wielu i niektórzy odeszli z kwitkiem), odparł z rozbrajającą szczerością: - A jak mogliśmy nie dostać, skoro jesteśmy w DOT? To powinno rodzić wzajemność. Ponadto on naprawdę się tutaj przydaje – Kudowa jest miastem granicznym, oknem na świat Polski i infomat spełnia rolę ambasadora narodowej turystyki.

Ambasadorzy Kudowy-Zdroju

Takich swoistych ambasad i ambasadorów jest lub było w Kudowie-Zdroju więcej. Ambasadorem polskiej kultury jest wszak Moniuszko, a ambasadorką Moniuszki była Maria Fołtyn, wieloletnia dyrektorka Festiwalu Moniuszkowskiego w Kudowie-Zdroju. Nie było wielkiej przesady w tym, gdy nazywano ją „wdową po Moniuszce”. Pilnowała dziedzictwa Moniuszki, jak małżonka. A przy tym nie traktowała Moniuszki jak narodowej relikwii. Podczas festiwalu kudowskiego potrafiła znaleźć zawsze formułę, by pokazać autora „Halki” i jego dzieła w sposób zaskakujący. I w tym roku też tak będzie – Moniuszko zabrzmi m.in. na... jazzowo.

Zabrzmi także festiwalowy hejnał – po raz pierwszy podczas tegorocznego festiwalu 21 sierpnia z balkonu Teatru Zdrojowego, na którego fasadzie zaraz potem odsłonięta zostanie tablica pamiątkowa pamięci Marii Fołtyn. Rok temu na jubileuszowy festiwal – pięćdziesiąty – do Kudowy-Zdroju nie zdołała już przyjechać, choć bardzo tego pragnęła. Wyjazdu zakazali jej lekarze. Jeszcze w tym samym roku cmentarne dzwony pożegnały ją na warszawskich Powązkach. W Kudowie-Zdroju przypominają, że Maria Fołtyn była nie tylko znakomitą organizatorką, reżyserem i znawczynią twórczości Moniuszki, ale i wybitną artystką – należała do osób obdarzonych wspaniałym głosem – sopranem dramatycznym o wybitnym wolumencie dźwiękowym, dzięki czemu była w stanie śpiewać nawet utwory Wagnera.

Formuła z elitarnej na powszechnąStanisław Moniuszko – popiersie w parku Zdrojowym w Kudowie-Zdroju/ fot.:  Marek Perzyński

Co istotne, Moniuszką żyje cała Kudowa i nie ma w tym na milimetr przesady. Pierwszą rzeczą, którą zrobił Czesław Kręcichowst, gdy przed laty przejął ster nad festiwalem, była zmiana jego formuły z elitarnego na powszechny. Obecnie Moniuszko jest dla wszystkich niebiletowany, nawet podczas koncertów w teatrze. Kultury wysokiej mogą więc sięgnąć nawet ci, którzy nie mają w szafie garnituru. Ci, co go nie mają, krępowali się pójść do teatru, argumentuje burmistrz Kręcichwost. Moniuszko wyszedł do nich – na promenadę. Ba, w tym roku zawita do porobotniczego osiedla. Na Moniuszkę czeka się więc w Kudowie jak na miłego gościa. A właściciele hoteli, sklepów, restauracji, cukierni i lodziarni zacierają ręce, bo ten gość daje im nieźle zarobić.

Moniuszko zabrzmi nie tylko tradycyjnie i na jazzowo. Utwory Moniuszki zagra też Orkiestra Reprezentacyjna Straży Granicznej „Podhalańczycy” (23 sierpnia, godz. 17.30, Rondo Tkacza).

Ci, którzy zgubią program festiwalu, a chcą być na bieżąco, odnajdą się w punkcie informacji turystycznej, który jest położony strategicznie – w pobliżu parku Zdrojowego i Teatru Zdrojowego. Jeśli obsługa będzie zajęta, do dyspozycji jest infomat – dostępny o każdej porze dnia i nocy. Panel wmontowany jest szybę punktu „it”.

Marek Perzyński

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit