System żmudnie budowany – cz. II

Braki i widoczny postęp

Budowa polskiego systemu informacji turystycznej to żmudne układanie w całość różnych elementów tworzonych oddzielnie, przez różne podmioty  i często według różnych założeń projektowych.

Można powiedzieć, że w tym procesie ogólna koncepcja jest utrzymana, ale w szczegółowych rozwiązaniach zwycięża podejście elastyczne, a nawet daleko posunięta dowolność. Z jakiegoś punktu widzenia może to nawet nieuchronne i konieczne, jednak przeważa wrażenie wciąż trwającej budowy. W pewnym stopniu można to tłumaczyć wyborem technologii internetowej jako podstawowego narzędzia – w tej dziedzinie postęp jest nieustanny i dlatego trudno jest stworzyć trwałe rozwiązania.

Rozważania nad narodowym portalem www.polska.travel

Przykładem może być wdrożony przez POT Internetowy System Informacji Turystycznej i Promocji Polski, który po różnych próbach przyjął postać narodowego portalu turystycznego www.polska.travel. W nim skupia się wszystko, co wytwarza system a jest ważne z punktu widzenia promocji kraju oraz upowszechniania informacji o atrakcjach, produktach, wydarzeniach. Wykorzystane tu zostały możliwości, jakie daje internet, łącznie ze stałym aktualizowaniem informacyjnych zasobów portalu, łatwym przechodzeniem do regionalnych portali czy bezpośrednio do stron internetowych dostawców usług.

Zawartość tego portalu, jakkolwiek ogromnie bogata, wciąż budzi kontrowersje. Słabością takiego rozwiązania jest niejednolitość informacji, a najpoważniejszą wadą jest brak przynajmniej angielskiej wersji językowej strony internetowej występujący w części polskich przedsiębiorstw i organizacji turystycznych. W obu tych sprawach koordynator portalu niewiele może zrobić, ale jakieś formy selekcji, a nadto wymuszenie przynajmniej jednej wersji obcojęzycznej stron internetowych niektórych hoteli czy zarządców atrakcji turystycznych wydaje się możliwe do osiągnięcia.

Słabość lokalnych fundamentów „it”

To co ważne dla systemu, rozgrywa się na poziomie regionalnym i lokalnym. Swego czasy wyraziłem pogląd, iż budowa systemu informacji przyspieszy wraz z powstawaniem kolejnych Lokalnych Organizacji Turystycznych. Gdyby ich było teraz np. 300 – 350, co wydaje się wielkością optymalną, to dla systemu sytuacja byłaby znacznie lepsza, bowiem sieć Centrów Informacji Turystycznej  uległaby podwojeniu w stosunku do stanu obecnego. Tak się jednak nie stało i jest to szkoda podwójna, bowiem ogniw tych brakuje też w takich działaniach jak promocja czy kreowanie i rozwijanie produktów turystycznych. Na marginesie trzeba zauważyć, że od dłuższego czasu dopełnianie tego brakującego elementu systemu promocji i informacji turystycznej zostało wyhamowane. Od paru lat sytuacja jest taka, że tylko w niektórych regionach powstały nowe LOT, część z wcześniej działających wzmocniło swój potencjał i pozycję – w  sumie pod tym względem dorobek jest skromny. Jeśli te lokalne struktury mają być fundamentem systemu promocji i informacji turystycznej, to jest on wciąż zbyt słaby w wielu miejscach. Są zapewne jakieś ważne tego przyczyny i od ich określenia trzeba rozpocząć jakiekolwiek działania naprawcze. Inicjatywa w tej sprawie należy  do POT, a wypowiedzieć się powinny zarówno Regionalne Organizacje Turystyczne, jak również najlepiej działające organizacje lokalne.

Regiony: dobry przykład tzw. modelu olsztyńskiego

Wracając do tworzenia systemu informacji turystycznej trzeba zwrócić uwagę na powstające systemu regionalne, bo to właśnie one były w poprzednich latach i nadal pozostaną motorem postępu, odegrały też  istotną rolę w porządkowaniu systemu krajowego.

Jako dobry przykład przed laty przywoływany był tzw. model olsztyński, w ramach którego powstała sieć 35 punktów informacji turystycznej - według generalnej zasady: po dwa takie punkty w każdym powiecie. Rozwiązanie to zasadniczo sprawdziło się i było traktowane jako wzór do naśladowania, ale kolejne regiony chętniej wdrażały własne koncepcje. To dotyczy działań podejmowanych przez  Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego, Podlaską ROT, Dolnośląską Organizację Turystyczną. W tych regionach najwcześniej powstawały spójne systemy informacji turystycznej. W takim również kierunku poszła Śląska Organizacja Turystyczna, dla której strategię rozwoju i funkcjonowania systemu przygotowała PART S.A. To są przykłady rozwiązań dobrze wpisujących się w ogólną koncepcję polskiego systemu informacji turystycznej. Obok tego w niektórych regionach działały jednostki na zasadach autonomicznych, bez powiązań sieciowych (przykładem najbardziej znanym było województwo lubelskie).

W Wielkopolsce i na Pomorzu „it” wychodzi z cienia

Po tych różnych doświadczeniach informacja turystyczna ma wreszcie realną szansę wyjść z wcześniejszego chaosu, a także z cienia. Optymistycznie zabrzmiały choćby wiadomości o powstawaniu w niektórych regionach nowych centrów informacji, odpowiadających w pełni przyjętym standardom. Największe zainteresowanie budzą teraz kompleksowe rozwiązania zaproponowane ostatnio w regionie wielkopolskim i pomorskim.

Nowoczesny system informacji turystycznej w Wielkopolsce, tworzony od trzech lat, został niedawno uzupełniony o sieć 46 infokiosków. Ponadto do systemy wchodzi:

- kilka centrów i punktów informacji turystycznej,

- około 100 turystycznych tablic informacyjnych wyposażonych w kody QR,

- kilkanaście znaków drogowych informujących o obiektach ważnych turystycznie.

Największy w Polsce zintegrowany system informacji turystycznej tworzony będzie w województwie pomorskim. Na terenie całego regionu powstanie prawie 250  infomatów, w których turysta znajdzie zasób potrzebnych informacji, w tym o aktualnych wydarzeniach. System  tworzony kosztem 14 mln złotych ma być gotowy do użytku już w przyszłym roku. W jego tworzenie włączyło się 108 partnerów ( instytucje, regionalna i lokalne organizacje turystyczne, muzea, samorządy, lokalne grupy działania).

A jednak przełom w procesie modernizacji

Choć z różnymi przeszkodami i potknięciami, udało się jednak dokonać przełomu w tworzeniu jednolitego systemu informacji turystycznej. To prawda, że jako całość funkcjonuje w sposób daleko niedoskonały, ma wciąż różne braki i trochę wad – te można jednak usuwać przez rozbudowę i modernizację poszczególnych elementów i to właśnie od pewnego czasu  dokonuje się w różnych regionach. W tym procesie modernizacji  bardzo pomogłoby dokładniejsze opisanie obecnego stanu systemu  informacji (okazja jest dobra – dziesięć lat od przyjęcia jego koncepcji), wraz z określeniem postulowanego stanu docelowego. Innymi słowy – warto byłoby pokazać, co w tym systemie należałoby jeszcze zrobić. Z punktu widzenia krajowego koordynatora pewne wady i braki tego systemu są dobrze widoczne – dobrze byłoby taką wiedzę uczynić powszechniejszą, bo z niej mogą wynikać całkiem praktyczne wnioski.

Modernizacji warto poddać również funkcjonowanie narodowego portalu www.polska.travel. Jego konstrukcja pozwala na rozbudowę, co nie oznacza, że należy wprowadzać zbyt dużo nowych treści, ale o niektórych warto pomyśleć. O ile kalendarz cyklicznych imprez można uzupełniać, to już z rozkładami jazdy i lotów trzeba być ostrożnym – te bowiem w Polsce podlegają zbyt częstym zmianom.

Generalnie jednostki administrujące systemem, regionalni koordynatorzy powinni popracować nad uporządkowaniem treści informacyjnych, które do systemu zostały już wprowadzone i będą wprowadzane w przyszłości. Zasada ogólna powinna być taka – w systemie mają się znaleźć informacje potrzebne turyście do zaplanowania podróży, w trakcie jej odbywania i pobytu w miejscu docelowym.

Prace nad modernizacją systemu powinny podążać za zmianami, które niesie ze sobą postęp technologiczny, w tym coraz doskonalsze narzędzia komunikacji. Ze swej natury nie są one tanie, posługiwanie się nimi też niesie spore koszty, co oznacza, że system musi mieć zapewniony odpowiedni poziom finansowania. Byłoby dobrze gdyby samorządy miały taką świadomość.

Nie znajduję w zasobach narodowego portalu wydzielonej informacji na temat produktów turystycznych, które wyróżnione zostały certyfikatami POT. To prawda, że przeważnie mają charakter lokalny, ale wyróżnienie nadało im rangę krajową i nie ma potrzeby tego pomniejszać. A skoro już o produktach obszarów mowa, to musi pojawić się problem ich sprzedaży, który trzeba widzieć w szerszym kontekście.

Ku internetowemu systemowi rezerwacji i sprzedaży usług turystycznych

Co jakiś czas wraca idea stworzenia internetowego systemu rezerwacji i sprzedaży usług turystycznych. Były takie inicjatywy i kończyły się niczym – w zasadzie z braku odpowiednich pieniędzy. A wiadomo, że takie rozwiązania w niektórych krajach zostały wdrożone, jednakże mała jest dziś wiedza z jakim skutkiem. To może należałoby sprawdzić i ewentualnie wykorzystać.

W Polsce mamy taką sytuację, że ze sporymi oporami powstają produkty turystyczne obszarów, bo nie ma dobrego systemu ich sprzedaży. Przede wszystkim ograniczony jest popyt zewnętrzny i krajowy, ale też brakuje biur podróży wyspecjalizowanych w sprzedaży takiej oferty. Powstał w ten sposób pewien zamknięty krąg, trudny do przerwania. Zasadne jest pytanie: czy udałoby się stworzyć na bazie internetu rozwiązanie, które byłoby tym brakującym kanałem dystrybucji polskich ofert i produktów turystycznych? Byłoby ono dobrym dopełnieniem tego nowoczesnego polskiego systemu informacji turystycznej, który – nie bez trudu – jednak przybiera oczekiwany kształt.

Jan Wysokiński

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit