Oceny

50-lecie polskiego systemu informacji turystycznej

Wykład Jana Pawła Piotrowskiego w trakcie konferencji (jak ten czas leci)  z okazji 45-lecia polskiego systemu informacji turystycznej. Od prawej prezes POT Rafał Szmytke, wiceminister Sportu i Turystyki Katarzyna Sobierajska, wiceprezes POT Elżbieta Wąsowicz-Zaborek i ówczesny wicedyrektor Departamentu Współpracy Regionalnej POT Cezary Molski

Publikujemy pierwszy z cyklu materiałów poświęconych jubileuszowi półwiecza narodowego systemu „it”. Rozpoczynamy od tekstu Dr. Jana Pawła Piotrowskiego. Autor pisze o najważniejszych etapach budowy informacji turystycznej w naszym kraju, i przede wszystkim o ludziach, którym zawdzięczamy jego powstanie i obecny rozwój.

Miałem wielką satysfakcję współpracować z systemem informacji turystycznej od lat 60. ubiegłego stulecia, a od 1976 r. mieć bezpośredni wpływ na jego kształt. Kierując w latach 1982-1999 pionem ogólnokrajowym w Centralnym Ośrodku Informacji Turystycznej (COIT) i Polskiej Agencji Promocji Turystyki (PAPT), a potem nadal współpracując z tym systemem,  byłem świadkiem jego wzlotów i upadków, wynikających z  nie zawsze słusznych odgórnych decyzji.

Demokracja w dobie gospodarki nakazowo-rozdzielczej

Duże zasługi w budowie, unowocześnianiu, ale jednocześnie i „obronie” systemu przed „uzdrowicielami” mieli kolejni dyrektorzy COIT i PAPT, zwłaszcza Janusz Pelc, Adam Doliński, Waldemar Błaszczuk i Mirosław Nalazek. Wspierał system „it” wiceprezes Urzędu Kultury Fizycznej i Turystyki, niezapomniany Czesław Jermanowski. Jego odbudowę i rekonstrukcję w nowych uwarunkowaniach podejmowano później pod kierownictwem prezesów Polskiej Organizacji Turystycznej - Andrzeja Kozłowskiego i Rafała Szmytke.

W latach scentralizowanej gospodarki PRL poparcie dla tworzenia systemu „it” nie zawsze wynikało z faktycznego zrozumienia tej idei przez decydentów lokalnych. Trzeba było niejednokrotnie toczyć walkę o utrzymanie placówek w województwach, choć - trzeba przyznać - konsekwencja wielu terenowych działaczy turystyki doprowadziła do tego, że system mógł się  szczycić osiągnięciami, do których należały publikacje promocyjne oraz podstawowe narzędzie pracy – katalogi informacji użytkowej dla wszystkich ówczesnych 49 województw. Plan pracy systemu „it”, choć działał w dobie gospodarki nakazowo-rozdzielczej, był kształtowany demokratycznie: wynikał w dużym stopniu z wniosków i propozycji wojewódzkich ośrodków „it”. Po zmianach strukturalnych w Polsce lat 1989-1990 niemożliwym i niecelowym byłoby utrzymywanie scentralizowanego modelu organizacyjnego systemu informacji turystycznej, opartego o ośrodek centralny i podlegle mu placówki terenowe. Gospodarzami gmin, powiatów, a potem także województw, stały się samorządy terytorialne. Wydawało się, że ekonomiczna rola turystyki w regionach stanie się od razu oczywistością. Nie zawsze tak się stało.

Pomoc centrali w procesie decentralizacji

Zadania z zakresu „it” stały się domeną samorządów terytorialnych. Niektóre z nich w pierwszych latach 90. XX w. nie doceniły roli informacji turystycznej likwidując placówki z mozołem tworzone przez dawne władze terenowe przy udziale COIT i PAPT. Inne, zwłaszcza te samorządy, które szczególnie akcentowały potrzebę lokalnego samostanowienia, zwracały się do byłej PAPT o… wytyczne. Jeszcze w innych przypadkach domagano się od placówek informacji turystycznej… samofinansowania działalności poprzez pomnażanie wpływów własnych, co z reguły prowadziło do osłabiania działalności podstawowej, do której należy gromadzenie, przetwarzanie i aktywne upowszechnianie informacji turystycznej. Podejmowanie działalności gospodarczej przez centra informacji turystycznej (np. organizacja wczasów, wycieczek, przewodnictwo) konkurencyjnej wobec inicjatyw podmiotów komercyjnych, spotykało się każdorazowo ze słusznym protestem branży.

W latach 90. XX w. jednostki „it” zostały podporządkowane różnym strukturom organizacyjnym: podlegały zarówno Polskiej Agencji Promocji Turystyki, jak też wprost urzędom miast i gmin, fundacjom, stowarzyszeniom lokalnym, domom kultury, ośrodkom sportu i rekreacji. Powstało duże zagrożenie dla spoistości systemu „it”, pojawiły się także wątpliwości co do celowości jego funkcjonowania w systemie. I również w tym przypadku konieczna była pomoc Centrali, czyli początkowo Polskiej Agencji Promocji Turystyki, a następnie Polskiej Organizacji Turystycznej. Z wielu sondaży wynikała słuszność utrzymywania tegoż systemu, jednak nie w formie scentralizowanej, ale poprzez powiązania funkcjonalne. Były nim wypracowane w wyniku sondaży opinii terenowych: programy szkoleń, założenie centralnej bazy danych informacji turystycznej (tym razem także w wersji elektronicznej), budowanej przy udziale partnerów terenowych i wykorzystywanych przez nich w bieżącej działalności, potem system identyfikacji wizualnej, system certyfikacji.

Upowszechnienie informacji komputerowej w Polsce, podobnie jak w innych krajach, stawiało w latach 90. XX w. w opinii niektórych decydentów pod znakiem zapytania celowość utrzymywania dotychczasowych placówek informacji turystycznej, które nazywano nawet tradycyjnymi, z usilnym podkreśleniem negatywnego znaczenia tego pojęcia.

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit