Oferty turystyczne, pakiety kibica, lęki i ostrzeżenia

Polska w oczekiwaniu na kibiców z Rosji

Euro 2012

Polska w oczekiwaniu na kibiców z Rosji

Specjalnie dla Aktualności Turystycznych, rosyjskim punktem widzenia po szczęśliwym losowaniu grup UEFA EURO 2012™, dzieli się Vladimir Kiriyanov, redaktor naczelny gazety „Rosyjski Kurier Warszawski.”

Touroperatorzy doradzają rosyjskim kibicom pośpiech z zakupem wycieczek do Polski na czerwcowe Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej. Za chwilę wolnych miejsc w hotelach może już nie być. Dlaczego właśnie chodzi głównie o wyjazdy do Polski? Przecież mistrzostwa odbędą się również na Ukrainie. Odpowiedź  jest jasna. Przesądzają o tym wyniki losowania grup z 2 grudnia w Kijowie. Najbardziej interesujące dla Rosjan będą mecze eliminacyjne w grupie A w Polsce. Zagra tu tak zwana „Słowiańska grupa” składająca się z czterech drużyn: obok Grecji - Polska, Rosja i Czechy. Czyli trzej bracia Lech, Czech i Rus plus Zeus rywalizować będą na trawiastych arenach. I, jak widać, 100-150 tysiącom kibiców z Rosji, którzy lubią aktywnie odpoczywać i wydawać pieniądze na rozmaite związane z tym przyjemności, nie zabraknie emocji we Wrocławiu i Warszawie, gdzie będzie grała Sborna, czyli  w pełnym brzmieniu Сборная России по футболу. Odpowiednio, pierwszy mecz 8 czerwca - z Czechami, 12-go - z Polską, 16-go - z Grecją.

Mało tego, przez cały czas kibice Sbornej będą mieszkali właśnie w polskiej stolicy. Główny trener Dick Advocaat już dokonał inspekcji bazy dla reprezentacji Rosji na UEFA EURO 2012™. Słynny holenderski selekcjoner przyjeżdżał do Warszawy, żeby się zapoznać z miejscem pobytu swoich podopiecznych. Ocenił hotel „Bristol”, gdzie będzie stacjonowała drużyna narodowa, a także zlustrował jego otoczenie. Potem zlustrował infrastrukturę klubu warszawskiej „Legii”, gdzie będą  odbywać się treningi…

Na zwykłą kieszeń i  wypchany portfel

Nic dziwnego, że rosyjskie media pełne są ostatnio ogłoszeń w rodzaju: „Euro 2012 + wizy, szukamy partnerów. Przedsiębiorstwo turystyczne szuka partnerów do organizacji wyjazdów na Euro 2012 oraz wsparcia Rosjan wyjeżdżających do Polski w formalnościach wizowych. Proszę pilnie o kontakt pod adresem…”

Ukazują się setki bardzo podobnych ofert. Ceny na każdą kieszeń. Firmy turystyczne  z Moskwy proponują tour do Polski zaczynający się 7 czerwca wyjazdem do Wrocławia. Ceny podawane są zazwyczaj w euro.

Na co w ogóle mogą liczyć rosyjscy kibice w trakcie podróży do Polski? Na przykład mogą od ręki wykupić 10-dniowy grupowy wyjazd określany jako „Turystyczny pakiet kibica z wycieczkami” za 1150-1360 euro. W programie: dojazd 7 czerwca do Łodzi, rozlokowanie w hotelu, nocleg, po śniadaniu przejazd na mecz we Wrocławiu, powrót do Łodzi. Potem -  wycieczki do Krakowa, Torunia i innych miast, zwiedzanie Łodzi, shoping. 12-go i 16-go - wyjazdy na mecze drużyny rosyjskiej do Warszawy.

Inni operatorzy turystyczni też sprzedają dziesięciodniowe objazdowe wycieczki do Polski z noclegiem w trzygwiazdkowych hotelach we Wrocławiu i w Warszawie. Cena obejmuje ubezpieczenie, transfery i oczywiście wejściówki na trzy mecze, w których wystąpi Sborna.

Za te wszystkie przyjemności kibice zapłacą mniej więcej po 2000 euro, bez kosztów przelotu. Wartość tych ostatnich - dodatkowo minimum 400 euro.

Oczywiście, podane wyżej oferty skrojone są na kieszeń przeciętnego kibica. Ci naprawdę zamożni przylecą do Polski prywatnymi samolotami i oczekiwali będą pełnej obsługi. Ale o nich też nie zapomniano. Wystarczy wysłać zgłoszenie na jeden z mailowych adresów, żeby wykupić tak zwany  „Złoty prestiż-pakiet UEFA” z dopiskiem – „zniżek agencjom nie udziela się”. W takim pakiecie mogą się między innymi znajdować bilety na mecze rosyjskiej reprezentacji w eliminacjach, w trakcie jednej czwartej i w półfinale. W cenach, odpowiednio,  790, 890, 1490, 3900 euro.

Przykładowe pakiety. 1: jeden półfinałowy mecz (do wyboru) i finał - cena 10.250 euro. Pakiet 2: jeden mecz 1/4 do wyboru, jeden półfinałowy i finał – 11.400 euro. Pakiet 3: dwa mecze jednej czwartej (do wyboru), półfinał i finał – 12.550 euro. Jak z tego widać, posiadacz złotego prestiż-pakietu pozwala obserwować mecze z najlepszych miejsc na trybunach i być pewnym obsługi  klasy luks, łącznie z udziałem w pomeczowych bankietach. Mało tego.  Każdy złoty pakiet pozwala na wstęp do strefy VIP  przez trzy godziny przed początkiem  meczu i półtorej godziny po finałowym gwizdku.  Pełny komfort. Wykwintne wina, powitalne koktajle, szeroki wybór dań, program rozrywkowy, ekskluzywny prezent od organizatorów. Gwarantuje też miejsce parkingowe.

Jak widać, niezadowolonych nie będzie. Dla wielu z gości nie jest to jednodniowy wypad na mecz, lecz prawdziwa, ponad tygodniowa podróż turystyczna z pobytem w dobrych hotelach ze śniadaniem i kolacją, pobytem w hotelach Spa w pobliżu Wrocławia i Warszawy, z wycieczkami pod opieką  przewodnika  mówiącego po rosyjsku, i – z biletami na mecze.

Najlepiej sprzedają się pakiety kibica

Jak oferty oceniają rosyjscy kibice? Bardzo pozytywnie. I to pomimo tego, iż liczni spośród nich, rezygnując z usług biur podróży, wolą zaplanować wyjazd indywidualny. Pociągiem albo samochodem. Zamierzają zatrzymać się u krewnych albo poszukać miejsc w hotelach. Ale znacznie więcej zdaje się na agencje turystyczne, które zapewniają pełną usługę w ramach pakietu turystycznego. Niestety, nie wszystkim to się udaje! Rosyjscy touroperatorzy ubolewają, że zarówno Polska, jak i Ukraina posiadają zbyt szczupłą bazę hotelową. Z tego powodu wybór jest bardzo ograniczony. Jak dowiaduję się w jednej z moskiewskich agencji podróży, szybko poszło pierwszych sto pakietów wyjazdowych i choć do mistrzostw jeszcze pół roku, we Wrocławiu i Warszawie krucho z miejscami hotelowymi dla kolejnych klientów.  Najgorzej rzecz się ma z hotelami o standardzie czterech i pięciu gwiazdek. Zdobycie łóżka w takim obiekcie, to dziś marzenie ściętej głowy. Wszystkie pokoje są już zarezerwowane dla korpusu VIP. Być może organizatorzy do końca marca uszczegółowią swoje listy oficjalnych gości mistrzostw, sponsorów i działaczy UEFA.  Istnieje szansa, że część rezerwacji anulują. Touroperatorzy rosyjscy przewidują na początku wiosny dalszy wzrost zainteresowania wyjazdami do Polski.  W ich ocenie, według różnych danych, na każdym mecz EURO 2012 wybiera się minimum 10-15 tysięcy turystów z Rosji. Trzy czwarte w zorganizowanych grupach, reszta prywatnie.

Teraz  koszty takiej wycieczki są oczywiście niższe. Istnieją uzasadnione obawy, że w miarę upływu czasu  ceny w polskich hotelach będą rosły. Nawet dwu-, albo i trzykrotnie.  Dlatego touperatorzy rosyjscy tłumaczą wszystkim, że nie ma co zwlekać z decyzją. Później nawet płacąc pięciokrotną cenę nie znajdzie się w hotelu wolnego pokoju.

A co z wizami?

No, właśnie! Nadal w Rosji istnieje nadzieja, iż rosyjscy kibice posiadający bilety na mecze Euro otrzymają możliwość przyjazdu do Polski bez wiz. Do tych miast, gdzie będzie grała rosyjska  reprezentacja. Wyraził ją nawet Władimir Putin na niedawnym spotkaniu z liderami organizacji kibiców w St. Petersburgu. Premier przypomniał, iż sama Rosja swoje Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej, które odbędą się w 2018 roku, ogłosiła jako bezwizowe: „Teraz zastanawiamy się nawet nad możliwościami, żeby z biletami na mecze kibice mogli przemieszczać się bezpłatnie między miastami Federacji Rosyjskiej. Oczywiście, byłoby bardzo dobrze, bylibyśmy bardzo wdzięczni naszym polskim przyjaciołom za to, żeby analogicznie potraktowali i naszych kibiców”.

Tę ideę czasowego zniesienia wiz poparł i inny uczestnik tamtego spotkania, prezydent UEFA Michel Platini. Zakomunikował on, że negocjacje na ten temat są w toku. Jednak, jak na razie wiadomo - wizy na razie pozostają. Jedyne ułatwienie – odrębne kolejki i łagodniejsze warunki w polskich konsulatach w Rosji dla posiadaczy biletów na mecze w Polsce. Dla nich otrzymanie szengeńskich wiz będzie, jak się zapewnia, uproszczone i skrócone. Ale czasu na większe zmiany w przepisach nie starczy.

W kontekście zapowiadanych ułatwień zgrzytem jest wiadomość, że polski konsulat w Kaliningradzie od 1 lutego wydaje wizy tylko zgodnie z miejscem zameldowania. Turyści, zamieszkujący w innych obwodach Rosji, po polską wizę powinni zgłaszać się wyłącznie w „swoim” konsulacie  – w Moskwie, Sankt Petersburgu albo, na przykład, w Irkucku. Nie ma się co dziwić, że  przedstawiciele rosyjskich biur podróży negatywnie oceniają tę innowację. Rzecz w tym, że wcześniej duża rzesza turystów, którzy przebywali w Kaliningradzie decydowała się na krótką wycieczkę do Polski. Możliwość uzyskania wizy w miejscu tymczasowego pobytu stymulowała ruch turystyczny do Polski. Teraz tę możliwość administracyjnie zlikwidowano. Przed wyjazdem do Kaliningradu turysta będzie musiał wziąć pod uwagę, ewentualną wycieczkę do Polski, i z tą myślą starać się o wizę w miejscu zameldowania. Jak mówią pracownicy agencji turystycznych, to znacznie zredukuje liczbę chętnych na dwu-, czy trzydniowy wypad do Polski. Na tych urzędowych barierach klientów stracą i rosyjscy touroperatorzy, i polski biznes turystyczny. Polscy przedsiębiorcy wystąpili do MSZ z prośbą o cofnięcie wprowadzonych ograniczeń. Rosjanie przyjęli postawę wyczekującą. Na pewno ze swej strony nie będą czynili starań w załatwianiu formalności dla turystów już będących w Kaliningradzie. Czy oferty zawierające konieczność podejmowania decyzji z wyprzedzeniem spotkają się ze zrozumieniem? Tego na razie przewidzieć nie można.

Żyją stare fobie

Polska w oczekiwaniu na kibiców z Rosji„Wybieramy się indywidualnie  z mężem na Euro 2012” – pisze na naszym forum interentowym jedna pani z Moskwy. W Polsce wcześniej nie byliśmy. Rosjanie mieszkający w Polsce straszą nas, że w pociągach strasznie kradną. Niebezpiecznie jest zmrużyć oko w nocy, albo wyjść do toalety w obawie o bagaż. Planowaliśmy odbyć podróż nocnym pociągiem, ale znajomi stanowczo doradzają samolot. Zwracam się do Rosjan mieszkających w Polsce, poradźcie, co robić?” Takie internetowe wpisy prowokują różnej maści żartownisiów. „Wysmaruj się trucizną, to cię nie tkną. Weź  ze sobą do pociągu siekierę. Zostaw bagaż w domu. Zamiast niego miej przy sobie zapas pampersów, skoro boisz się wyjść do toalety”. Oczywiście na forach doradzają też życzliwe osoby. „Rzeczywiście, różne okoliczności mogą zaskoczyć w podróży. W każdym kraju. W nocnych pociągach trzeba przestrzegać elementarnych zasad bezpieczeństwa. Ale niczego pani nie ukradną, nie pogryzą. Czy przypuszczacie, że w ojczystych pociągach jest bezpieczniej niż we wschodniej Europie?” Inny internauta doradza. „Podróżowaliśmy z Warszawy do Pragi Czeskiej. Przedziały sypialne nie za wygodne. Trzy półki. Siedzieć nie można. Tylko leżeć. Przewodnik przestrzegał, żeby zamykać przedział na łańcuszek, bo jak nic Cyganie nas okradną. Ale żadnych Cyganów nie było. A podróż przebiegła całkiem zwyczajnie. Potem jechaliśmy nocą z Warszawy do Krakowa. W normalnym pociągu, z miejscami siedzącymi. Owszem, kręciło się kilku podejrzanych mężczyzn. Jeden nie wiadomo dlaczego spał na podłodze w korytarzu i trudno było przejść do toalety. Na pewno wygodniej jeździ się w dzień. Korzystaliśmy też z komunikacji lotniczej LOT. Samoloty co prawda małe, ale żadnego dyskomfortu z tego powodu nie odczuwaliśmy. Wszystko było OK. Życzę dobrej podróży! I niczego proszę się nie bać…”

Co gdzie kupić

Jednak sama podróż do Polski, to nie jedyny problem dla Rosjan. Sporo jest pytań o to - co podrożeje w Polsce podczas Euro 2012? Dużo głosów na temat spodziewanej zwyżki cen głównie w tych miastach, w których odbywać się będą mecze. Według przewidywań liczyć się trzeba z 10-, 15-procentową podwyżką, zwłaszcza napojów alkoholowych i produktów spożywczych. Prognostycy tłumaczą to zwiększonym popytem ze strony dużej liczby obcokrajowców. Według właściciela jednej z warszawskich restauracji, przewidywany skok cen spowodowany będzie także wynikiem wyższej marży, którą nałożą na artykuły hurtownicy i bezpośredni dostawcy. Rosjanie informowani są, że najboleśniej bić będą po kieszeni zakupy w sklepach najbliżej stadionów i stref kibica. Ale im dalej, tym będzie taniej. Podrożeją na pewno „fastfudy”. Przy okazji imprez sportowych na tego typu jedzenie popyt jest największy. Ciekawe, że warszawscy handlowcy oczekują większych obrotów w sprzedaży napojów alkoholowych. Kibice z Rosji z aprobatą przyjęli, że teraz  w polskich pociągach można uprzyjemnić sobie podróż wychylając kielicha lub nacieszyć się kuflem piwa. Muszą też jednak przyjąć do wiadomości i to, że w Polsce zabrania się picia alkoholu i palenia tytoniu w miejscach publicznych: w parkach i na skwerach, na przystankach i w miejskim transporcie, oraz w restauracjach i kawiarniach.

 

Vladimir KIRIYANOV,

Redaktor Naczelny gazety

„Rosyjski Kurier Warszawski”

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit