Gospodarka Turystyczna cz. 5

Proste rezerwy już się wyczerpały

Mamy w naszym kraju pewien stan zagospodarowania turystycznego, który kształtował się dziesiątki lat, w części pod wpływem całkowicie innych warunków i ówczesnych potrzeb.

Zarówno wcześniej, jak też przez ostatnie kilkanaście lat przedsiębiorstwa korzystały w miarę swobodnie z dostępnych dóbr turystycznych. W dużej części podstawą decyzji inwestycyjnych było przestrzenne rozmieszczenie istniejącego lub oczekiwanego popytu na dobra i usługi. Nie zawsze niosło to ze sobą pozytywne skutki.

Idealistyczne przekonanie, że „każda gmina jest atrakcyjna turystycznie”

W tym miejscu warto zwrócić uwagę na istotne różnice miedzy modelem zagospodarowania turystycznego jaki ukształtował się w Polsce, a tym upowszechnionym w krajach śródziemnomorskich, powielanym następnie w innych regionach świata. Charakterystyczna cechą naszego jest deglomeracja (rozproszenie) podaży turystycznej, co powoduje również bardziej równomierne rozmieszczenie ruchu turystycznego. U podstawy takiego modelu jest nazbyt idealistyczne przekonanie, że „każda gmina jest atrakcyjna turystycznie”. Pod tym względem Polska nie jest wyjątkiem, o czym świadczą przykłady krajów skandynawskich, Niemiec, Austrii. Zresztą ten model przez dłuższy czas uważany był za anachroniczny, a współcześnie – paradoksalnie – staje się nowoczesnym rozwiązaniem dla krajów intensywnie rozwijających gospodarkę turystyczną.

Przeciwny model charakteryzuje aglomeracja, rozumiana jako skupianie przedsiębiorstw, obiektów bazy, urządzeń infrastruktury turystycznej na wybranych terenach, w miejscach, gdzie dostępne są najbardziej cenione walory turystyczne. W taki sposób zagospodarowane zostały wybrzeża Morza Śródziemnego, niektóre obszary trudniej dostępne (wyspy, góry). W tych przypadkach podaż turystyczna skupia się w dużych kurortach, kompleksach nastawionych na obsługę masowej turystyki wypoczynkowej. Ten model zagospodarowania jest popularny nadal (np. Turcja, Egipt), choć doświadczenia różnych krajów (Hiszpania, Włochy) pozwalają dostrzec jego liczne i rosnące wady.