Środki z Działania 6.3 POIG na badania turystyki
Aktualności Turystyczne: - Konferencja zorganizowana w listopadzie przez Polską Organizację Turystyczną przy współpracy Ministerstwa Sportu i Turystyki potwierdziła, że wizje naukowców w dziedzinie badań obejmujących obszar turystyki są często odległe od oczekiwań praktyków.
Teresa Buczak: - Rozpocznijmy od sprecyzowania: nie była to konferencja naukowa. Do udziału w niej zaproszone zostało grono ludzi nauki oraz przedstawiciele regionalnych organizacji turystycznych, administracji państwowej i samorządowej. Spotkanie służyć miało zdefiniowaniu i skatalogowaniu konkretnych potrzeb wyrażanych przez regiony odnośnie pozyskiwania informacji i danych statystycznych, sposobu gromadzenia ich i wykorzystywania oraz określeniu zakresu badań, który powinien podlegać ujednoliceniu. (Konferencja POT...)
Oczywiście ma pan do pewnego stopnia rację, że przebieg także i naszej konferencji ujawnił istniejące rozbieżności poglądów. One istnieją i proces zbliżenia stanowisk jeszcze potrwa. W swoim wystąpieniu, które jako ostatnie w programie podsumowywało dwudniowe obrady, podkreśliłam potrzebę koordynacji badań regionalnych, zgodnie z oczekiwaniami branży turystycznej i instytucji odpowiedzialnych za rozwój turystyki. Zyskamy na tym wszyscy, gdy ośrodki badawcze z mniejszą intensywnością poświęcać się będą szukaniu argumentów podważających wiarygodność innych placówek, praktycy zaś zaczną śmielej i wyraźniej niż dotąd artykułować potrzeby. To kwestia nie bez znaczenia, wszak wyniki badań są podstawą podejmowania decyzji określających kierunki rozwoju gospodarki turystycznej.
- Obecnie dostrzegamy zjawisko narastającego sceptycyzmu w ocenie wiarygodności na przykład danych statystycznych.
- To prawda. Brak zaufania do wyników badań statystycznych skłania do refleksji, budzi niepokój. Wskazywali na ten problem również uczestnicy naszej konferencji. Szczególnie wyrazisty był przykład przytoczony przez przedstawicielkę śląskiej ROT. Dane o wielkości ruchu turystycznego w regionie pochodzące z dwóch różnych źródeł dzieliła przepaść. Zleceniodawca widząc różnicę w liczbie osób odwiedzających region sięgającą miliona, ma prawo wpaść w osłupienie i czuć się zdezorientowany. I nie jest to przypadek odosobniony.


