Rozmowa z Elżbietą Wąsowicz-Zaborek, wiceprezes Polskiej Organizacji Turystycznej

Potrzeba nam daru porozumienia i współpracy

Elżbieta Wąsowicz-Zaborek,  wiceprezes Polskiej Organizacji Turystycznej

Aktualności Turystyczne: - Stosunkowo od niedawna pełni Pani funkcję wiceprezesa POT. Bezpośrednio przed objęciem tego stanowiska była Pani pracownikiem naukowym wyższej uczelni. Uczestnicząc w obradach Gremium Ekspertów Turystyki czuła się Pani bardziej przedstawicielem środowiska teoretyków czy praktyków?

Elżbieta Wąsowicz-Zaborek: - Równie dobrze rozumiałam punkt widzenia, sposób rozumowania, wyrażania poglądów oraz argumentowania prezentowany tak przez branżę turystyczną jak i przez naukowców. Przepaść między światem nauki i praktyki pozostaje nadal dość spora. Budowanie pomostów pomiędzy nimi jest konieczne. Powinniśmy tworzyć warunki sprzyjające nawiązywaniu bliskich kontaktów zawodowych, dzielenia się wiedzą i doświadczeniami. Z drugiej strony potrzebny jest dystans i właściwa doza krytycyzmu wobec wyobrażeń, oczekiwań i możliwości obu stron.

- Pani kariera zawodowa rozwijała się za murami Alma Mater. Jak się Pani znajduje w nowej dla siebie roli menedżera?

- Nie musiałam uczyć się nowej roli, weszłam w nią znacznie wcześniej. Od pierwszego dnia pracy na uczelni łączyłam obowiązki badawcze i dydaktyczne z działalnością w sferze codziennej praktyki. Tworzyłam we współpracy z regionalnymi stowarzyszeniami w województwie zachodniopomorskim programy kształcenia kadr dla turystyki, sporządzałam analizy trendów i prawidłowości na rynku usług turystycznych i programy doradcze dla firm działających w tej sferze. Wiązało się to z mnóstwem intensywnych kontaktów z przedsiębiorcami i dokładnym zgłębianiem rzeczywistych problemów branży turystycznej. Uczestniczyłam w tworzeniu szczecińskiej organizacji turystycznej, podobnie jak szczecińskiej ROT. W tej ostatniej pełniłam obowiązki członka komisji rewizyjnej. Miałam okazję zajmować się funduszami unijnymi, aplikować o środki i prowadzić od początku do końca wiele projektów. Ponieważ pensa akademickie nie przeszkadzały mi czuć się praktykiem, propozycję pracy w POT przyjęłam bez obaw, że moje kwalifikacje w tej mierze mogłyby okazać się niewystarczające.

- Gremium Ekspertów Turystyki w założeniu organizatorów służyć ma zbliżeniu teorii i praktyki, czy mówiąc dobitniej łagodzeniu uprzedzeń a niekiedy niechęci szczególnie naukowców do zniżania się do poziomu „zwykłych” ludzi’. Jak to wyraził jeden z profesorów uczestniczących w konferencji: „Wszyscy wiedzą kim był Arystoteles, ale nikt nie ma pojęcia jak nazywał się sprzedawca oliwy, u którego ten wielki uczony się zaopatrywał”.