07-02-2012 Wtoreklogo_POT

Logo-AT-25.05

G-wka-AT-25.01.2012AT

A
A
A

Zamawiam newsletter

Wywiady

Rozmowa z Kariną Milan, dyrektorem Departamentu Funduszy Europejskich Polskiej Organizacji Turystycznej

Mocno trzymam kciuki za powodzenie każdego projektu

Aktualności Turystyczne: - Jak ocenia Pani skuteczność regionów w wyścigu o unijne pieniądze dla turystyki? Media sugerują, że branża turystyczna wlecze się w tyle za innymi.

Karina Milan: - Pozostając w konwencji sportowej, bliższe prawdy byłoby określenie, że zawodnicy zdążają do mety w zwartej grupie i każdy ma szansę wygrać. Stopień wydatkowania funduszy unijnych w turystyce nie jest ani gorszy ani lepszy niż w pozostałych dziedzinach gospodarki. Pamiętam, że przez pierwsze lata perspektywy finansowej 2004-2006 również alarmowano wskazując na niski poziom płatności. Znaczące wypłaty nastąpiły dopiero od 2006 roku.

- Dlaczego tak się dzieje?

- Niemało czasu zajęło poszczególnym instytucjom dopełnienie proceduralnych wymogów, w tym opracowanie dokumentów programowych, wytycznych czy podręczników dla beneficjentów. Procedura przeprowadzenia pierwszych konkursów i wyłonienia zwycięskich przedsięwzięć również jest czasochłonna. A to stanowi dopiero początek. Osiągnięcie przez projekt gotowości do rozpoczęcia fazy inwestycyjnej to długa droga. Uzyskanie pozwolenia na budowę, otwierającego bramę do legalnego ponoszenia wydatków inwestycyjnych, a zatem i pokrywania ich z unijnej dotacji, zajmuje beneficjentowi kilka, a nawet kilkanaście miesięcy. Dzieje się tak między innymi z powodu konieczności spełnienia bardzo rygorystycznych przepisów związanych z ochroną środowiska. Jednak biorąc pod uwagę poprzedni okres programowania, fundusze europejskie, w tym także te przeznaczone na rozwój turystyki zostały spożytkowane przez Polskę już prawie w całości. Uważam, że podobnie będzie i tym razem.

- Ale mamy już rok 2009…



Copyright © 2008 Polska Organizacja Turystyczna