Czynienie oszczędności jest uzasadnione, przemyślane cięcia wręcz konieczne
Aktualności Turystyczne: - Żyjemy w nieubłaganym świecie. Presja posunięć oszczędnościowych doby kryzysu rodzi obawy o budżet na promocję narodowej turystyki. Czy zdaniem Pani Minister ich skala obniży konkurencyjność tego sektora gospodarki?
Katarzyna Sobierajska: - Chcąc nie chcąc musimy przyjąć do wiadomości, że nie można katapultować sektora turystycznego z mechanizmu gospodarczego i zagwarantować mu ochrony przed koniecznością ograniczeń, które ponoszą inne działy. Na początek uporządkujmy jednak fakty. W tym roku w wyniku nowelizacji ustawy budżetowej zobowiązane do cięcia wydatków zostały wszystkie resorty. Budżety ministerstw poddane zostały redukcji dwukrotnie. Ale budżet turystyki - tylko jeden raz.
- Z czego to wynikało?
- Stanowiło pochodną wielu czynników. Nie bez znaczenia był argument, iż w interesie Polski leży kontynuowanie działań promocyjnych, które mają bezpośredni wpływ na poziom eksportu usług turystycznych. Ten zaś przyczynia się do zwiększenia w naszym kraju dochodów wielu grup zawodowych i gałęzi gospodarki korzystających na wzroście przyjazdów turystycznych do Polski. Proporcjonalnie niskie nakłady zwracają się po wielokroć łagodząc skutki ogólnoświatowego kryzysu, który dotyka także naszą gospodarkę. Nadto zakres działań promocyjnych narodowej turystyki na rynkach zagranicznych, który określony został przez Radę Ministrów w dokumencie „Kierunki rozwoju turystyki do roku 2015” obejmuje miedzy innymi niezwykle ważny dla Polski okres przygotowań do polskiej prezydencji w Radzie Europy oraz organizacji mistrzostw piłkarskich Euro 2012, jak i obchodów w wielu krajach Roku Chopinowskiego. Realizacja tych zadań jest w toku i w tym roku, pomimo solidarnie dokonanego uszczuplenia nakładów, nie zostały one wstrzymane.
- Nie rozprasza to jednak niepokoju branży turystycznej o rok przyszły.


