Promujmy Polskę Razem
Szansa zwiększenia dochodów z turystyki
Zakończony w gdyńskim porcie trzymiesięczny europejski rejs żaglowca „Fryderyk Chopin” będący elementem kampanii Polskiej Organizacji Turystycznej promującej Polskę i polską turystykę przyciągał uwagę mediów przede wszystkim zagranicznych.
Na łamach prasy krajowej interesujące podsumowanie zamieściła Rzeczpospolita, która wyraziła nadzieję, że rok 2010 zapamiętany zostanie jako prawdziwy przełom w promocji Polski. Wszystko dzięki unijnym pieniądzom. W sumie 30 mln euro, które udało się pozyskać na promocję polskiej turystyki do 2012 r. Zainicjowany w tym roku projekt Promujmy Polskę Razem wydaje się właśnie taki być. Poprzedzony został szczegółowymi badaniami dotyczącymi tego, w jaki sposób i pod kątem jakiej grupy docelowej należy reklamować kraj.
Hasło „żaglowiec” po raz pierwszy padło w Polskiej Organizacji Turystycznej. To miał być punkt wyjścia, wokół którego powinna być budowana cała kampania. Jako że rok 2010 wiąże się z obchodami 200. rocznicy urodzin Fryderyka Chopina, wiadomo było też, że to wielki kompozytor powinien być myślą przewodnią tegorocznych wydarzeń marketingowych. Udało się nawet wynająć jednostkę o tej właśnie nazwie, tę samą, na której kapitan Krzysztof Baranowski prowadził kiedyś Szkołę pod Żaglami.
Pomysł z żaglowcem bardzo się spodobał. Gorzej było z czasem
Organizacją całej akcji zajął się wyłoniony na drodze przetargu Young & Rubicam Brands - polski oddział międzynarodowej firmy, która jest odpowiedzialna m.in. za wykreowanie postaci Małego Głoda dla Danio. Pomysł z żaglowcem bardzo się w Young & Rubicam Brands spodobał. Gorzej było z czasem. Procedury przetargowe były bardzo skomplikowane i przetarg na realizatora kampanii zakończył się w maju 2010 r., a już 12 czerwca jednostka miała wypłynąć z Polski, kryjąc pod pokładem całą masę atrakcji. - W tak krótkim czasie musieliśmy nie tylko opracować cały koncept, ale także zdobyć zezwolenia na organizację imprez w poszczególnych portach, w tym chociażby zgodę straży pożarnej, a także zarezerwować powierzchnię reklamową i czas antenowy w mediach - dodaje Beata Mońka, prezes Young & Rubicam Brands.
Dla wszystkich od początku było jasne, jaki wizerunek Polski powinien być promowany. - Chodziło o pokazanie kraju nie w sposób tradycyjny, ale bardziej nowocześnie - mówi Piotr Tatara, dyrektor Biura Zarządzania Projektem Promujmy Polskę Razem w Polskiej Organizacji Turystycznej. Działania miały prezentować kraj otwarty, nowoczesny, europejski, z bogatą kulturą, w którym mieszkają młodzi ludzie, znający języki obce, znakomity do spędzenia urlopu, w którym można zwiedzić ciekawe zabytki, posłuchać niezwykłej muzyki, zobaczyć interesujące filmy czy przedstawienia. Żadnej cepelii w złym znaczeniu tego słowa, czyli przaśnego folkloru i wódki.
Wielu turystów szuka ciekawostek związanych z tradycjami i kulturą ludową
- Nie koncentrowaliśmy się na folklorze, ale też nie chcemy się od niego całkiem odcinać - prostuje Robert Kępiński, dyrektor Departamentu Planowania Marketingowego Polskiej Organizacji Turystycznej. - Trzeba bowiem pamiętać, że wielu turystów szuka w krajach, do których przyjeżdża, smaczków i ciekawostek związanych z tradycjami i kulturą ludową. My też je pokazujemy, ale wszystkie w dobrym guście. W Holandii czy Belgii na przykład nie ma pojęcia wsi jako takiej. Dlatego dla wielu turystów wciąż jest atrakcją możliwość spędzenia czasu w miejscach, gdzie ingerencja nowoczesności i technologii nie jest jeszcze tak duża jak w Europie Zachodniej - dodaje dyrektor Kępiński.
Mimo szalonego tempa, wszystko poszło zgodnie z planem. Żaglowiec „Fryderyk Chopin” na czas wyruszył ze Szczecina, odwiedził Szwecję, a następnie Danię, Niemcy, Belgię, Holandię, Francję, Wielką Brytanię, aby 19 września zawinąć do portu w Gdyni. Jego załoga nie była przypadkowa. Prócz doświadczonych żeglarzy w drodze konkursu wyłoniono studentów, głównie kierunków turystycznych, którzy w trzech grupach, na zmianę, uczestniczyli w rejsie i promowali Polskę w portach europejskich. Wybrano także dwóch „ambasadorów”, którzy na żywo prowadzili relacje dla programu „Pytanie na Śniadanie” emitowanego w TVP2. A było co relacjonować. Wydarzenia w portach zostały poprzedzone akcją informacyjną - rozwieszono plakaty, rozdawano ulotki, pojawiły się reklamy w mediach. Wszystko pod wspólnym hasłem – „Chopin/Polska/The Course” - co miało wielowymiarowe znaczenie, bo chodziło i o kurs żaglowcem, i o zachęcanie do obrania kursu na Polskę. Dzięki temu, gdy żaglowiec dopływał do portu, już witały go tłumy turystów. W sumie w czasie trzymiesięcznego rejsu żaglowiec odwiedziło w portach ponad 50 tys. osób.

