Więcej rodaków urlop spędzi w kraju, więcej spodziewanych jest obcokrajowców

Rośnie liczba turystów, rosną wpływy

Pierwsze symptomy, iż w krajowej turystyce zaczyna się poprawiać dostrzec można w statystykach Instytutu Turystyki. Liczba urlopowych, krajowych wyjazdów Polaków trwających dłużej niż pięć dni w tym roku najprawdopodobniej wzrośnie.

W roku ubiegłym na urlop w Polsce wyjechało 14,4 mln osób. Statystyczna krzywa opadała systematycznie od 2006 roku i dwa lata temu osiągnęła najniższy w dekadzie poziom 13,3 mln. Prognozy instytutu opracowane zostały pod koniec ubiegłego roku. Kryzys w Egipcie i Tunezji jest elementem, który wpłynie na decyzje urlopowe, które w efekcie tegoroczną krzywą wzrostu mogą podnieść do poziomu 15 mln urlopowiczów w kraju. Za prawidłowym tokiem takich przewidywań przemawia między innymi opinia prezesa Polskiej Izby Turystyki Jana Korsaka, na którą powołuje się dziennik „Rzeczpospolita”. Nie wykluczył on, że Egipt zostanie w tym roku całkowicie wykreślony z planów urlopowych Polaków. Według Polskiej Izby Turystyki w 2010 r. do Egiptu wyjechało ok. 600 tys. Polaków, a do Tunezji blisko 200 tys. Na luty tylko do Egiptu wykupiono prawie 20 tys. miejsc. Prawdopodobnie część z osób lubiących kraje położone w ciepłej strefie klimatycznej zechce zdecydować się na wybór spokojniejszego rejonu. O ile zaaprobuje wyższe ceny. Proponowane przez biura podróży wyjazdy do Grecji, Turcji lub na Wyspy Kanaryjskie kosztowałyby trzyosobową rodzinę około 2 tys. zł więcej niż w tańszych krajach afrykańskich.

Wzrost popytu na usługi sektora krajowego

Zmiana na rynku międzynarodowych wyjazdów turystycznych otwiera szansę na wzrost popytu usług świadczonych przez sektor krajowej turystyki. Może z nich zechcieć skorzystać nawet 100 tys. chętnych. Niestety, jak podkreślają eksperci pewną barierą mogą być ponownie koszty, których poziom do tej pory w wielu krajowych ośrodkach wczasowych okazywał się wyższy niż za granicą. Drugim warunkiem popytu jest oferta posiadana przez hotele i ośrodki. Największe wzięcie ma kompleksowa oferta dla rodzin. Oprócz atrakcyjnego położenia musi ona obejmować programy aktywnego wypoczynku, baseny i spa. Takich miejsc przybywa, lecz nie jest ich jeszcze wiele. Jak podaje magazyn „Hotelarstwo” w ubiegłym roku z ponad 7 tys. placówek hotelowych i wypoczynkowych, w których  jest ponad 600 tys. miejsc noclegowych, tylko około 400 miało basen, a 700 kort tenisowy lub boisko do siatkówki.

Spodziewana większa liczba cudzoziemców

Polskie regiony mogą też liczyć na cudzoziemców, którzy dotąd rezydowali w egipskich kurortach. Mogą w większej liczbie pojawić się na Mazurach i Dolnym Śląsku. Takie zjawisko odnotowano w 2008 roku podczas strajków w Hiszpanii, a w roku ubiegłym podczas  zamieszek w Grecji.

Na decyzję zagranicznych turystów pozytywny wpływ dla polskiej gospodarki turystycznej  odegra z pewnością rozpoczynana przez Polską Organizację Turystyczną marcu na Międzynarodowych Targach Turystycznych ITB w Berlinie kampania promocyjna skierowana na rynek niemiecki, brytyjski i francuski. Jak przewiduje Instytut Turystyki w 2011 r. liczba zagranicznych turystów przyjeżdżających do Polski ma sięgnąć 13 mln, w 2015 r. będzie ich więcej,  bo ponad 14 mln. Wzrost frekwencji przełoży się na wyższe przychody polskiej gospodarki. W tym roku według prognoz IT cudzoziemcy mogą wydać w naszym kraju około 5 mld dol., zaś rok później, kiedy Polska stanie się areną piłkarskich Mistrzostw Europy, wpływy mogą być o miliard wyższe.