Gruzińska Adżaria rozpoczęła kampanię promocyjną w Polsce. Za pierwszy marketingowy cel wybrała sobie Śląsk.
Polacy przypominają sobie o Batumi
W 2008 r. sejmik województwa śląskiego podjął uchwałę o nawiązaniu współpracy z autonomiczną republiką w Gruzji - Adżarią. Dopiero jednak w tym roku partnerzy odwiedzili się nawzajem.
- We wrześniu nasza delegacja gościła w Adżarskiej Republice Autonomicznej. I muszę przyznać, że byliśmy pod ogromnym wrażeniem. Korzystaliśmy z nowoczesnej infrastruktury hotelowej odpowiadającej współczesnym standardom, skosztowaliśmy wspaniałej kuchni, a przede wszystkim doświadczyliśmy niewyobrażalnej gościnności. Gruzini uwielbiają Polaków, nie ma takiego drugiego kraju na świecie, gdzie możemy być tak witani – podsumował pobyt Tomasz Stemplewski, dyrektor Wydziału Promocji i Współpracy Międzynarodowej Urzędu Marszałkowskiego.
Październikowe spotkanie w Katowicach miało na celu przestawienie Adżarii, jej produktów turystycznych i kierunków rozwoju.
- Cały czas rośnie u nas liczba turystów, w 2012 r. spodziewamy się ich 2 miliony. Polityka państwa sprzyja otwarciu się na takie rynki jak Polska, stworzyliśmy agencję państwową ds. turystyki, co daje możliwość do rozpoczęcia współpracy - zapewniał w trakcie prezentacji Levan Antadze, minister zdrowia i opieki socjalnej Adżarskiej Republiki Autonomicznej.
Jak dojechać do Adżarii?
50 km czarnomorskiego wybrzeża, wyciągi narciarskie, starożytne dziedzictwo kulturowe, parki przyrodniczo-krajobrazowe, bogata sieć kasyn, turystyka promowa – Adżaria to kraina pełna kontrastów, która ma wielki potencjał turystyczny. Śląscy touroperatorzy zwracali jednak uwagę, że dopóki problem z transportem nie zostanie rozwiązany, ruch turystyczny z Polski będzie minimalny. - Regularne połączenie Warszawa - Tbilisi jest horrendalnie drogie i obsługiwane przez małe samoloty. Może warto pomyśleć o połączeniu między stolicami, Batumi - Warszawa, wykonywanym w sezonie przez gruzińskie linie lotnicze? – pytał Janusz Trybus, dyrektor BT Top z Chorzowa, organizator wyjazdów do Gruzji. Z kolei transport promowy przez Ukrainę, Turcję lub Bułgarię jest czasochłonny i kosztowny, a przejazd drogą lądową utrudniony, bo teren Abchazji znajduje się pod kontrolą Rosjan i nie ma tu możliwości tranzytu.
Batumi, ech Batumi…
Prezes Izby Turystyki RP Aleksander Giertler, zwracał też uwagę na potrzebę zintensyfikowanej akcji promocyjnej. Izba Turystyki RP chce kraje Azji Centralnej i Europy Środkowo-Wschodniej włączyć do głównych kierunków turystycznych w Polsce.
- W ubiegłym roku Polska była reprezentowana na targach turystycznych w Uzbekistanie, to tworzy zainteresowanie i taka formuła musi zaistnieć i tutaj. Musicie zaszokować polskich turystów, pokazać się im, bo nie bardzo wiedzą, co zwiedzać – zachęcał Giertler.
Z kolei minister zdrowia i opieki społecznej Adżarskiej Republiki Autonomicznej w Gruzji Levan Antadze zadeklarował, że Adżaria będzie uczestniczyła w wiosennych targach Glob jako region partnerski Śląska.
- Planujemy także rozmowy z WizzAir na temat trasy Katowice – Batumi, rozpatrywana jest możliwość dotowania tego połączenia przez rząd Gruzji. Jako mieszkaniec Batumi pamiętam, że w latach 80. i na początku 90. przyjeżdżało tutaj sporo Polaków. Chcemy odnowić tę relację na początku z regionem śląskim – dodał.
Goście z Adżarii zaprosili uczestników spotkania także na study tour, który był planowany pod koniec listopada.
Jaga Kolawa

