Marketing internetowy
Miasta w sieci
Nie wystarczają już portale internetowe promujące miasta. Pojawia się coraz więcej stron i kont z nazwami miast na Facebooku i innych portalach społecznościowych.
Oficjalnych fanpage, czyli stron dla fanów miast, na Facebooku szybko przybywa. Jest to poniekąd wynikiem zarówno wzrostu samego Facebooka, jaki i coraz większej popularności nieoficjalnych fanpage’ów miast. W środowisku internetowo-marketingowym trwa gorąca dyskusja, który portal społecznościowy jest lepszy, czy Nasza Klasa, czy też Facebook? Pierwszy ma w Polsce najwięcej użytkowników, ale jest lokalny, drugi rośnie, ma ogólnoświatowy zasięg. Zatem, jeśli miasto przywiązuje wagę do rozwoju turystyki, to na Facebooku nie powinno go zabraknąć. Na przykład na tablicy portalu wrocławskiego Urzędu Miejskiego, oprócz informacji o prestiżowych wydarzeniach, można znaleźć quiz wiedzy o Wrocławiu, zagadki fotograficzne, obejrzeć filmiki oddające klimat miasta kręcone przez ludzi we Wrocławiu zakochanych. Tablica na portalu przyciąga uwagę nie tylko turystów. Fanami zostają głównie mieszkańcy, czyli osoby, którym oprócz rozrywki potrzebne są informacje wpływające na ich codzienne życie. Portale społecznościowe pomagają w szybkim informowaniu o ważnych zmianach, utrudnieniach, a nawet zagrożeniach. Bardzo sprawdziły się na przykład podczas powodzi. Facebook zdecydowanie wyprzedza suche formularze stron urzędowych. Warto podkreślić, że wszelkie informacje publikowane przez miasta trafiają w łatwy i przystępny sposób na tablice fanów.
Administratorzy strony muszą się jednak wystrzegać na fanpage’u urzędniczego stylu. Strona musi bawić, budować więzi i starannie dobierać przekazywane informacje, by do fanów trafia tylko to, co naprawdę niezbędne i ciekawe. W Krakowie nad serwisami społecznościowymi pracuje kilka osób, nad facebookową stroną Warszawy i jej kanałem na YouTube podobnie, choć zespół oddelegowany do tego zadania dopiero się organizuje. W czołówce jest Poznań. W związku z koniecznością całodobowej obsługi kanałów przy wykorzystaniu Facebooka i YouTube Urząd Miasta Poznania korzysta z pomocy firmy zewnętrznej. Miasto dostarcza treści, akceptuje i nadzoruje propozycje, ale kompleksowym zarządzaniem zajmuje się wynajęta firma. Dobry jest również fanpage Wrocławia, który nie korzysta z pomocy agencji reklamowych i rozwija własny zespół. Strona krakowska nie jest dla odmiany oficjalną stroną miasta, założyli ją sami użytkownicy i może się poszczycić posiadaniem ponad 30. tys. fanów.
Źródło: Puls Biznesu

