Turystyczne trendy

Kryzys zastopowany

Instytut Turystyki odnotował symptomy zatrzymania spadku przyjazdu zagranicznych turystów do Polski spowodowane skutkami światowego kryzysu.

Pod koniec ubiegłego roku liczba turystów wzrosła o mniej więcej 4 proc. w porównaniu z końcem 2008 r. i wszystko wskazuje na to, że wzrostowa tendencja utrzyma się także w roku 2010. To dobry prognostyk zważywszy na to, że w pierwszym kwartale 2009 r. spadek przyjazdów sięgnął 19 proc., w drugim - 13 proc. Dla porównania w 2006 r. w granicach naszego kraju bawiło 15,7 mln turystów z zagranicy, w ubiegłym - polskie hotele i restauracje gościły zaledwie 11,9 mln. Statystycznie obcokrajowiec przeznaczał na wydatki w Polsce około 344 dol. Rok wcześniej - 410. W efekcie spadły łączne wydatki cudzoziemców w naszym kraju. O ile w 2008 r. zostawili oni u nas 11,4 mld dol., to już w 2009 r. już tylko 9 mld. Jednak zmiany kursów walutowych spowodowały, że wpływy liczone w rodzimej walucie utrzymały się na podobnym poziomie.

Ożywienie w polskiej turystyce wiąże się z ożywieniem w światowej gospodarce. Z opublikowanego badania unijnego Eurobarometru wynika, że lepsze notowania unijnej gospodarki skłaniają Europejczyków do wakacyjnych wojaży. W tym roku zdecydują się na to cztery piąte mieszkańców Wspólnoty.

Według prognoz instytutu ogólna liczba przyjazdów do Polski wzrośnie do poziomu 13,2 i 13,3 mln w latach 2012 i 2013. Niekorzystnie na poziom przyjazdów wpłynąć może kurs walutowy. Złotówka się umacnia, a to oznacza, że nasz kraj dla zagranicznego turysty staje się coraz droższy. Umocnienie złotego może z kolei spowodować większe zainteresowanie Polaków wyjazdami zagranicznymi. W ubiegłym roku liczba wyjazdów zagranicznych spadła z 7,6 do 6,3 mln. Prognozy wskazują, że w tym roku tendencja spadkowa zostanie odwrócona, zwłaszcza że zagraniczni touroperatorzy przygotowali dla rynku polskiego wiele atrakcyjnych cenowo ofert, inwestują również w kampanie promocyjne w Polsce.

  Źródło: Polska