Certyfikacja „it”
Niby proste, a jednak…
Certyfikacja i standaryzacja – słowa niedawno obce turyście są w tej branży obowiązkowe. Na wniosek Lubelskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej w porozumieniu z Polską Organizacją Turystyczną, ośrodki informacji turystycznej działające na terenie województwa przeszły pierwszy, poważny test.
Oceniane były kompetencje, jakość świadczonych usług, a także dostępność i otwartość dla klienta. Niby proste, a jednak… nie dziwi mnie na przykład skrupulatność w odmierzaniu czasu pracy poszczególnych placówek, bo w tym roku sama rozbiłam sobie nos o zamknięte drzwi takiego punktu w Kołobrzegu, czynnego tylko do godziny 16.00. Albo znajomość języków obcych, albo aktualizacja strony internetowej. Banały, ale od takich właśnie drobiazgów zależała ostateczna ocena placówek. Z tarczą i certyfikatami z tej konkurencji wyszło 10 punktów informacji turystycznej. Najwyżej oceniono oddziały w Lublinie (4 punkty), Zamościu (3 punkty), Białej Podlaskiej (3 punkty) i Chełmie. Pochwalmy jeszcze jedyny na Lubelszczyźnie prywatny punkt informacyjny Leszka Hawryszczuka we Włodawie, który uzyskał 2 punkty – podobnie jak Nałęczów.
Odnotujmy także fakt pojawienia się na lubelskim rynku turystycznym Centrum Promocji Lubelszczyzny. Działa od 5 października przy Krakowskim Przedmieściu 41. To prestiżowa lokalizacja - w centrum, w niedalekiej odległości od Starego Miasta i na szlaku wielu tras turystycznych. Turysta otrzyma tu kompleksową wiedzę na temat wypoczynku w regionie. Dowie się, co zwiedzić, gdzie spać, jak wypoczywać oraz co zjeść. Nabędzie komplet niezbędnych przewodników i map, a przy okazji obejrzy interesującą wystawę. Wnętrza centrum zaprojektował lubelski artysta Jarosław Koziara, znany ze współpracy z grupą Voo Voo. W przyszłości, Centrum ma być miejscem spotkań, związanych z szeroko rozumianą promocją regionu. Pomieszczenia są już wykorzystywane do celów kulturalnych – obecnie (17.10.10) w Lublinie odbywają się Konfrontacje Teatralne. Punkt informacji imprezy działa między innymi w lubelskim Centrum.
Można tu zaglądać od poniedziałku do piątku od 9.00 do 17.00. Koszt przedsięwzięcia w 85 proc. pokryły „unijne” dotacje.
(mj)

