Felieton
W łapach lotniskowych chamów
A może to jest jakaś szansa dla nas? Dla Polaków. Może sanacja mogłaby wyjść właśnie z naszych lotnisk? Może to my, jako pierwsi, moglibyśmy wprowadzić nową, dobrą modę na porządną pracę bagażowych i innych służb naziemnych? Może rozeszłoby się po świecie, że w Polsce respektuje się cudzą własność, a to zawsze jest znakiem, że szanuje się człowieka?
Naprawdę warto pamiętać, że samolotami podróżuje wyjątkowo wiele takich osób, które decydują, gdzie i z kim robić interesy, o kim dobrze mówić i pisać, z kim się przyjaźnić, a także – dokąd następnym razem pojechać z rodziną na urlop.
Marek Stokowski

